Polityka

Tusk upokarza Giertycha. „Odczuwam dyskomfort”

Donald Tusk przyznał, że „odczuwa dyskomfort” z powodu startu Romana Giertycha z list Koalicji Obywatelskiej. Jego zdaniem to jednak konieczne, ponieważ dzięki temu „większy dyskomfort odczuwa Kaczyński”. Zapewnił też, że niezależnie od swoich poglądów, Giertych „będzie przestrzegał dyscypliny w głosowaniu” i nie będzie miał wpływu na edukację ani politykę związaną z prawami kobiet.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Donald Tusk - kanał oficjalny, Onet News)
Fot. screenshot - YouTube (Donald Tusk - kanał oficjalny, Onet News)
Donald Tusk przyznał, że „odczuwa dyskomfort” z powodu startu Romana Giertycha z list Koalicji Obywatelskiej. Jego zdaniem to jednak konieczne, ponieważ dzięki temu „większy dyskomfort odczuwa Kaczyński”. Zapewnił też, że niezależnie od swoich poglądów, Giertych „będzie przestrzegał dyscypliny w głosowaniu” i nie będzie miał wpływu na edukację ani politykę związaną z prawami kobiet.

Już zapowiadając start Romana Giertycha z list Koalicji Obywatelskiej Donald Tusk zapewniał swoich sympatyków w Sopocie, że nie podziela poglądów byłego lidera Ligi Polskich Rodzin.

- „Jak wiecie, mamy bardzo różne poglądy, z panem mecenasem, zbyt długo go znam, żeby nie mieć wątpliwości, że jest on trochę innej parafii politycznej, patrzę na naszą koleżankę Basię Nowacką z Gdyni, zdecydowanie bliżej mi do niej niż do jego poglądów”

- mówił.

Wczoraj przewodniczący Platformy Obywatelskiej wystąpił na Campusie Polska Przyszłości, gdzie również odniósł się do kontrowersyjnej kandydatury.

- „Odczuwacie dyskomfort z powodu ostatniego miejsca na listach PO dla Romana Giertycha? No to wam powiem, że ja też odczuwam. Ale większy dyskomfort odczuwa Jarosław Kaczyński. No to, ludzie, rachunek jest prosty”

- mówił.

Zapewnił przy tym, że Giertych nie będzie miał wpływu na politykę Platformy Obywatelskiej związaną z edukacją i prawami kobiet.

- „On ma swoje poglądy, ja nie chcę, żeby ktoś zmieniał swoje poglądy. Natomiast jeśli wejdzie do parlamentu, będzie przestrzegał dyscypliny w głosowaniu”

- przekonywał.

Następnie odniósł się do kwestii aborcji.

- „Priorytetem PO i KO jest prawo kobiety decydowania o przerwaniu ciąży do 12. tygodnia życia. To jest moje zobowiązanie. Nie będę bawił się w dyskusje i debaty, czy aborcja na życzenie w dziewiątym miesiącu powinna być penalizowana czy nie, bo to nie jest przedmiotem naszej wewnętrznej refleksji. Chcę tę kwestię ucywilizować. Dla niektórych ten cel jest zbyt radykalny, dla innych niewystarczający”

- powiedział.

Źródło: Polsatnews.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej