Polityka

Tusk znów nie ma czasu dla dziennikarzy i bieżących spraw

Premier Donald Tusk uczestniczył w szczycie szefów państw i rządów Morza Bałtyckiego, który odbył się w Helsinkach. Spotkanie zwołane przez prezydenta Finlandii, premiera Estonii oraz sekretarza generalnego NATO miało na celu omówienie strategii wzmocnienia infrastruktury krytycznej oraz zwiększenia obecności NATO na Bałtyku.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Gazeta.pl)
Fot. Screenshot - YouTube (Gazeta.pl)
Premier Donald Tusk uczestniczył w szczycie szefów państw i rządów Morza Bałtyckiego, który odbył się w Helsinkach. Spotkanie zwołane przez prezydenta Finlandii, premiera Estonii oraz sekretarza generalnego NATO miało na celu omówienie strategii wzmocnienia infrastruktury krytycznej oraz zwiększenia obecności NATO na Bałtyku.

Podczas briefingu przed wylotem Tusk podkreślił, że Polska już wcześniej zaproponowała wzmocnienie kontroli na Morzu Bałtyckim, zwracając uwagę na powtarzające się incydenty, takie jak ataki na infrastrukturę Estonii i Finlandii.

– „Polska zaproponowała formę patrolowania przy użyciu jednostek NATO-wskich i narodowych, aby skutecznie monitorować, kto wpływa na Bałtyk i z czym” – mówił premier.

Tusk ostrzegł przed działalnością tzw. rosyjskiej floty cieni – statków rejestrowanych w sposób niejasny, które omijają sankcje, transportując rosyjską ropę.

– „Te statki często nie spełniają norm ekologicznych, stanowiąc zagrożenie dla bezpieczeństwa ekologicznego Bałtyku” – podkreślił premier.

Zapowiedziano działania mające na celu odstraszanie oraz skuteczniejsze monitorowanie działalności tego typu jednostek, w tym zwiększenie zaangażowania NATO.

Tusk unika pytań dziennikarzy

Pomimo zapowiedzi, że premier odpowie na wszystkie pytania dziennikarzy, briefing zakończył się, zanim Tusk odniósł się do gorących tematów, takich jak doniesienia o rosyjskim gazie w warszawskich autobusach miejskich czy sprawa nielegalnego handlu polskimi wizami na Filipinach.

– „Każdy z państwa będzie mógł zadać oczywiście pytanie” – zapewniał Tusk, jednak w praktyce nie znalazł czasu na odpowiedzi.

Zachowanie premiera wywołało reakcję w mediach społecznościowych. Samuel Pereira skomentował na platformie X:

– „A jak to wygląda w praktyce, gdy premier Donald Tusk słyszy pytanie?”

Inni użytkownicy platformy również krytykowali brak transparentności premiera. Lemingopedia ironicznie zauważyła:

– „Premier Tusk zostaje liderem naszego bezpieczeństwa na kontynencie dzień po wybuchu afery związanej z tankowaniem ruskich surowców. Prawdziwy człowiek renesansu.”

Wszystko wskazuje na to, że szef koalicji 13 grudnia, umiejętnie wykorzystuje kluczowe tematy bezpieczeństwa, żeby przykryć kolejną aferę jego podwładnych i swojego rządu.

Źródło: x. fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej