Polityka

Tuskowe „dzień po”, czyli przedwyborcze zapowiedzi ograniczenia „Bizancjum” a rekordowa liczba wiceministrów w MSZ

Na potrzeby kampanii wyborczej Donald Tusk, jeszcze jako lider największej formacji opozycyjnej, ochoczo krytykował PiS za administracyjno-ministerialne „Bizancjum”. Tymczasem okazuje się, że to właśnie w obozie rządzącym Tuska znajduje się łącznie ponad 100 ministrów i wiceministrów, a w MSZ obrodziło w rekordową liczbę wiceszefów tego resortu.

1 min czytania
Fot. Screenshot Twitter (Platforma Obywatelska)
Fot. Screenshot Twitter (Platforma Obywatelska)
Na potrzeby kampanii wyborczej Donald Tusk, jeszcze jako lider największej formacji opozycyjnej, ochoczo krytykował PiS za administracyjno-ministerialne „Bizancjum”. Tymczasem okazuje się, że to właśnie w obozie rządzącym Tuska znajduje się łącznie ponad 100 ministrów i wiceministrów, a w MSZ obrodziło w rekordową liczbę wiceszefów tego resortu.

Posłowie PiS: Paweł Jabłoński, Szymon Szynkowski vel Sęk oraz Marcin Przydacz przeprowadzili kontrolę poselską w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

Okazuje się, że w MSZ pod kierunkiem ministra Radosława Sikorskiego ma być łącznie aż 7 wiceministrów!

„To rekord – w ostatnich latach było maksymalnie 3 lub 4. Trzeba jakoś zaspokoić apetyty każdego z koalicjantów na stanowiska..” – skomentował w mediach społecznościowych Paweł Jabłoński, będący jednym z przeprowadzających kontrolę poselską w MSZ.

Dodatkowo, jak nadmienił były wiceszef MSZ – „od ponad miesiąca (!) żaden z wiceministrów wciąż nie ma przydziału obowiązków... Nie wiadomo kto odpowiada za relacje z USA, kto za politykę wschodnią, kto za sprawy europejskie... W korpusie dyplomatycznym rodzi to coraz więcej pytań”.

Źródło: x, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej