Polityka

Tyle z agresywnego ataku Tuska. Prokuratura dementuje słowa premiera

Premier Donald Tusk oskarżył dziś rząd Zjednoczonej Prawicy o inwigilowanie systemem Pegasus jego żony i córki. Szybko okazało się jednak, że szef rządu mijał się z prawdą. Jego słowa zdementowała prokuratura.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Donald Tusk - kanał oficjalny, tvn24)
Fot. screenshot - YouTube (Donald Tusk - kanał oficjalny, tvn24)
Premier Donald Tusk oskarżył dziś rząd Zjednoczonej Prawicy o inwigilowanie systemem Pegasus jego żony i córki. Szybko okazało się jednak, że szef rządu mijał się z prawdą. Jego słowa zdementowała prokuratura.

Portal Onet podał, że „w śledztwie dotyczącym politycznego wykorzystywania Pegasusa status pokrzywdzonej otrzymała niedawno Katarzyna Tusk-Cudna, córka premiera”.

- „Jak wynika z naszych nieoficjalnych informacji, specjalny zespół śledczy planuje w najbliższym czasie przesłuchanie również żony szefa rządu — Małgorzaty”

- dodano.

Do uderzenia w opozycję informacje te natychmiast wykorzystał szef rządu.

- „Okazuje się, że PiS podsłuchiwał przy pomocy Pegasusa moją żonę i córkę. Wnuczki i wnuków też, podpalaczu z Żoliborza?”

- napisał.

Tyle tylko, że to nieprawda, o czym poinformował rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak.

- „Z dotychczas zgromadzonego materiału dowodowego nie wynika, aby bezpośrednio wobec Katarzyny Tusk-Cudnej stosowano oprogramowanie Pegasus”

- podkreślił.

Źródło: PAP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej