Polityka

Tyle zostało z „wielkiej afery” z kawalerką. Prokuratura: Brak podstaw do śledztwa

Powołując się na wątpliwej wiarygodności opiekunkę, dziennikarze oskarżyli w czasie kampanii wyborczej Karola Nawrockiego o przejęcie na drodze jakiegoś oszustwa kawalerki w Gdańsku. Kampania się skończyła, a sprawę zbadała prokuratura, która poinformowała dziś, że nie ma żadnych podstaw, by wszczynać śledztwo.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Rymanowski Live)
Fot. screenshot - YouTube (Rymanowski Live)
Powołując się na wątpliwej wiarygodności opiekunkę, dziennikarze oskarżyli w czasie kampanii wyborczej Karola Nawrockiego o przejęcie na drodze jakiegoś oszustwa kawalerki w Gdańsku. Kampania się skończyła, a sprawę zbadała prokuratura, która poinformowała dziś, że nie ma żadnych podstaw, by wszczynać śledztwo.

Dochodzenie ws. przejęcia mieszkania Jerzego Ż. przez prezydenta elekta Karola Nawrockiego prokuratura rozpoczęła 13 czerwca. Była to reakcja na medialną kampanię oczerniającą obywatelskiego kandydata na prezydenta, w ramach której przekonywano, że dopuścił się on oszustwa na szkodę mężczyzny. Do prokuratury wpłynęły trzy zawiadomienia w tej sprawie. Dziś PAP poinformowała, że w związku z brakiem podstaw do jego prowadzenia, śledczy zdecydowali o odmowie wszczęcia śledztwa w tej sprawie.

- „Postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa nie jest prawomocne”

- zastrzegł w rozmowie z PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusz Duszyński.

Źródło: PAP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej