Niemcy

UEFA i media niemieckie chcą zakazać piosenki o miłości, bo stała się hitem prawicy

Włoski DJ Gigi D'Agostino jest zaskoczony i oburzony decyzjami stacji radiowych i Europejskiej Unii Piłkarskiej UEFA, które zamierzają zakazać jego kultowego hitu "L'amour toujours" z 2001 roku. Jak się okazuje, piosenka o miłości została w Niemczech „zawłaszczona” przez tamtejszą skrajną prawicę i wykorzystywana do zdecydowanego sprzeciwu wobec zalewu Europy przez migrantów.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (GIGI D'AGOSTINO)
Fot. Screenshot - YouTube (GIGI D'AGOSTINO)
Włoski DJ Gigi D'Agostino jest zaskoczony i oburzony decyzjami stacji radiowych i Europejskiej Unii Piłkarskiej UEFA, które zamierzają zakazać jego kultowego hitu "L'amour toujours" z 2001 roku. Jak się okazuje, piosenka o miłości została w Niemczech „zawłaszczona” przez tamtejszą skrajną prawicę i wykorzystywana do zdecydowanego sprzeciwu wobec zalewu Europy przez migrantów.

"Zakazanie piosenki to jak powrót do średniowiecza. Ale to całkiem jasne. Nie można powstrzymać rasizmu poprzez zakazanie muzyki" - komentuje smutno D'Agostino. Jego utwór do tej pory zyskał 450 milionów wyświetleń na YouTube i 410 milionów odtworzeń na Spotify.

Nagrania z ekskluzywnych niemieckich barów i wiosek pokazują, jak goście w rytm "L'amour toujours" wykrzykują hasła takie jak "Niemcy dla Niemców, migranci precz" oraz wykonują nazistowskie pozdrowienia. Podobne incydenty miały miejsce nawet wśród kibiców tureckiego pochodzenia, którzy zmienili tekst na "Cudzoziemcy precz".

Niemiecki dziennik Hessenschau wskazuje, że akcja ta rozprzestrzenia się szczególnie intensywnie na platformie TikTok, gdzie początkowo doszło do kolejnych wersji piosenki z nowymi treściami.

Popularyzacji nagrania w kontekście zdecydowanego sprzeciwu wobec nielegalnych imigrantów zdecydowanie sprzeciwiają się pozornie neutralne środowisk, czy grupy ekologiczne.

Źródło: hessenschau, tysol.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej