Ukraina

USA odmawia Ukrainie ws. Tomahawków

Wołodymyr Zełenski stanął przed poważnym wyzwaniem po swojej ostatniej wizytę w USA, gdzie zwrócił się z prośbą o dostarczenie pocisków Tomahawk o zasięgu do 2400 km. Prezydent Ukrainy liczył na wsparcie Zachodu, mając nadzieję na wzmocnienie potencjału ofensywnego swojego kraju w walce z Rosją. Niestety, jego prośba spotkała się z kategoryczną odmową, co – czytamy - pozostawiło go w stanie szoku.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (BFMTV)
Fot. screenshot - YouTube (BFMTV)
Wołodymyr Zełenski stanął przed poważnym wyzwaniem po swojej ostatniej wizytę w USA, gdzie zwrócił się z prośbą o dostarczenie pocisków Tomahawk o zasięgu do 2400 km. Prezydent Ukrainy liczył na wsparcie Zachodu, mając nadzieję na wzmocnienie potencjału ofensywnego swojego kraju w walce z Rosją. Niestety, jego prośba spotkała się z kategoryczną odmową, co – czytamy - pozostawiło go w stanie szoku.

W trakcie posiedzenia Rady Najwyższej Ukrainy 16 października, Zełenski przedstawił tzw. Plan Zwycięstwa, który zawierał m.in. tajny załącznik dotyczący żądania zaawansowanej broni. Tomahawki, które mógłby wykorzystać do ataków w głąb Rosji, miały być kluczowym elementem strategii ukraińskiej. Jednak amerykańscy urzędnicy określili ten plan jako "chybiony" oraz "nierealistyczny", co wywołało konsternację w ukraińskim rządzie.

Po spotkaniu z prezydentem USA Joe Bidenem, Zełenski miał być "oszołomiony" decyzją, która uniemożliwia Ukrainie prowadzenie działań ofensywnych na większą skalę. W efekcie wielu analityków zaczęło postrzegać jego wizytę w USA i Europie jako niepowodzenie.

Źródło: dziennik.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej