USA

USA zabiera głos ws. ataków na rosyjski obwód biełgorodzki

Po atakach na rosyjski obwód biełgorodzki przez rzekomo rosyjski oddział partyzantów mających obalić tyranię Putina, pojawiło się wiele kontrowersji i niejasności. W sprawie tej zabrał także głos Departament Stanu USA.

1 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (U.S. Department of State)
Fot. Screenshot - YouTube (U.S. Department of State)
Po atakach na rosyjski obwód biełgorodzki przez rzekomo rosyjski oddział partyzantów mających obalić tyranię Putina, pojawiło się wiele kontrowersji i niejasności. W sprawie tej zabrał także głos Departament Stanu USA.

"Widzieliśmy doniesienia krążące po mediach społecznościowych twierdzące, że dostarczona przez USA broń została użyta do tych ataków. Powiem, że obecnie jesteśmy sceptyczni co do prawdziwości tych doniesień" – przekazał we wtorek podczas codziennego briefingu prasowego rzecznik Departamentu Stanu USA Matthew Miller.

Rzecznik Departamentu Stanu w rozmowie z PAP dodał ponadto w kontekście przekazania Ukrainie samolotów F-16, że „USA nie zachęcają Ukraińców do strącania rosyjskich samolotów w rosyjskiej przestrzeni powietrznej”, ale podkreślił, że „to Rosja jest agresorem i to ona nieustannie atakuje ludność i obiekty cywilne”, a ataki te są w większości przeprowadzane z rosyjskiej przestrzeni powietrznej.

Do sprawy odniósł się także rzecznik Pentagonu generał Pat Ryder, który stwierdził, że "USA nie wydały zgody na transfer sprzętu do paramilitarnych grup trzecich". Ponadto – dodał – Ukraina nie zabiegała o to. Podkreślił ponadto, że na chwilę obecną sytuacja jest monitorowana, a doniesienia mogą być fałszywe.

Obaj rzecznicy, Miller i Ryder oznajmili, że „co do zasady USA nie zachęcają, ani nie umożliwiają ataków poza granicami Ukrainy, jednak ostatecznie to do Kijowa należy decyzja, jak prowadzić swoje działania zbrojne”.

Źródło: pap

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej