Wiadomości

USA zabierają głos ws. rosyjskiej rakiety pod Bydgoszczą

Jak powiedział w czwartek w swoim oświadczeniu, winnym zaniechania swoich obowiązków ma być Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych RP generał Tomasz Piotrowski, który nie poinformował ministra obrony o upadku rosyjskiej rakiety na terytorium Polski.

1 min czytania
Fot. Chairman of the Joint Chiefs of Staff via Flickr, CC BY 2.0
Fot. Chairman of the Joint Chiefs of Staff via Flickr, CC BY 2.0
Jak powiedział w czwartek w swoim oświadczeniu, winnym zaniechania swoich obowiązków ma być Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych RP generał Tomasz Piotrowski, który nie poinformował ministra obrony o upadku rosyjskiej rakiety na terytorium Polski.

Pocisk, który spadł pod Bydgoszczą to najprawdopodobniej rosyjska rakieta Ch-55, a zdarzenie to miało miejsce w grudniu 2022 roku. Szczątki rakiety odnaleziono jednak dopiero w kwietniu 2023. Ten typ rakiety, jak podają fachowe źródła, jest wykorzystywany przez Rosję w agresji przeciwko Ukrainie jako pocisk mylący i angażujący obronę przeciwlotniczą, ponieważ nie zawiera ona ładunku niszczącego.

- Ch-55 to strategiczny pocisk manewrujący powietrze-ziemia z głowicą jądrową, odpowiednik amerykańskich AGM-86 ALCM – czytamy z kolei na portalu dorzeczy.pl.

Do sprawy odniósł się także Biały Dom.

- Znamy doniesienia na ten temat – powiedział rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA John Kirby.

Kirby oświadczył w piątek, że w władze USA są w stałym kontakcie z władzami Polski w sprawie rosyjskiej rakiety, odnalezionej w okolicach Bydgoszczy.

Źródło: twitter, bbn, dorzeczy.pl, media

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej