Wiadomości

UWAGA!!! Już ponad 10 tys. migrantów Niemcy przywieźli do Polski

Niemieckie media alarmują, że liczba nielegalnych przekroczeń granicy polsko-niemieckiej utrzymuje się na niepokojąco wysokim poziomie. Rzeczniczka niemieckiej policji federalnej poinformowała, że tylko na granicy brandenbursko-polskiej w pierwszej połowie 2024 roku odesłano do Polski około 3140 osób. Brandenburgia to jednak tylko jeden z trzech landów graniczących z Polską, co sugeruje, że łączna liczba wydaleń może przekraczać już 10 tysięcy.

1 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Kołbaskowo TV)
Fot. Screenshot - YouTube (Kołbaskowo TV)
Niemieckie media alarmują, że liczba nielegalnych przekroczeń granicy polsko-niemieckiej utrzymuje się na niepokojąco wysokim poziomie. Rzeczniczka niemieckiej policji federalnej poinformowała, że tylko na granicy brandenbursko-polskiej w pierwszej połowie 2024 roku odesłano do Polski około 3140 osób. Brandenburgia to jednak tylko jeden z trzech landów graniczących z Polską, co sugeruje, że łączna liczba wydaleń może przekraczać już 10 tysięcy.

W Berlinie przedstawiono statystyki, które pokazują znaczny wzrost nieautoryzowanych wjazdów do Niemiec. W latach 2021-2023 liczba ta wzrosła z 8400 do 15 000 rocznie i pozostaje wysoka również w 2024 roku. Do lipca odnotowano już 6547 takich przypadków, w tym wiele osób, które dostały się do Niemiec przez tzw. szlak białoruski.

Pomimo wprowadzenia stacjonarnych kontroli granicznych w październiku 2023 roku, liczba nielegalnych wjazdów nie zmniejszyła się znacząco. W rzeczywistości, od lutego 2024 roku liczby te są porównywalne, a nawet nieco wyższe niż w roku poprzednim.

Aleksandra Fedorska, dziennikarka zajmująca się sprawami niemieckimi, zwraca uwagę na brak całościowych danych dotyczących wydaleń, co budzi pytania o ich rzeczywisty zakres. Można więc śmiało postawić pytanie, czy niemieckie władze celowo nie publikują pełnych statystyk?

Źródło: tysol.pl, x, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej