Ukraina

Ukraina wypłaci rosyjskiemu pilotowi 0,5 mln dolarów za śmigłowiec Mi-8

Jak podaje PAP, rosyjski pilot uciekł z Rosji na Ukrainę śmigłowcem Mi-8. Władze w Kijowie wypłacą mu za to niebagatelną kwotę 0.5 mln dolarów.

2 min czytania
Fot. ilustracyjne - Papas Dos via Flickr, CC BY 2.0
Fot. ilustracyjne - Papas Dos via Flickr, CC BY 2.0
Jak podaje PAP, rosyjski pilot uciekł z Rosji na Ukrainę śmigłowcem Mi-8. Władze w Kijowie wypłacą mu za to niebagatelną kwotę 0.5 mln dolarów.

Śmiałkiem, który pokusił się na taki wyczyn jest kapitan rosyjskich sił powietrznych Maksim Kuzminow, a wypłatę nagrody w wysokości 500 tys. dolarów zapowiedział przedstawiciel ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR) Andrij Jusow.

Wydarzenie miało miejsce 9 sierpnia. Kuzminow wraz z innymi dwoma członkami załogi wylecieli z lotniska wojskowego w Kursku w ramach oficjalnie zaplanowanego zadania. Następnie wylądowali w obwodzie charkowskim i zostali przejęci przez ukraińską armię, która dała Rosjaninowi gwarancje bezpieczeństwa oraz propozycję pozostania na Ukrainie. Jego rodzice przyjechali wcześniej na Ukrainę.

- Część komentatorów na Ukrainie skrytykowała tę decyzję, argumentując, że lepiej byłoby przeznaczyć te pieniądze na potrzeby armii Ukrainy – czytamy na portalu niezalezna.pl.

Zgodnie z ukraińskim prawem, nagroda zostanie wypłacona w hrywnach. Stosowana ustawa dotycząca takich przypadków została przyjęta na Ukrainie w kwietniu 2022 roku.

- Na mocy przyjętych wówczas przepisów rosyjscy wojskowi, którzy przejdą na stronę Ukrainy wraz ze swoim uzbrojeniem, zostaną odpowiednio nagrodzeni – przypomina portal Ukrainska Prawda.

Ponadto przedstawiciel HUR wezwał innych żołnierzy armii agresora, aby ci także poszli w ślady Kuzminowa.

- "Jeśli nie chcecie zostać zbrodniarzami wojennymi, poddajcie się i przejdźcie na stronę Ukrainy. Zachowajcie swoją godność i walczcie z reżimem Putina" – zaapelował Andrij Jusow z HUR.

9 sierpnia Kuzminow wraz z dwoma członkami załogi swojego helikoptera wyleciał z lotniska wojskowego w Kursku w ramach oficjalnie zaplanowanego zadania. Po wylądowaniu w obwodzie charkowskim pilot został przejęty przez ukraińską armię. Kuzminow otrzymał gwarancje bezpieczeństwa, a śmigłowiec trafił do zasobów HUR. Oficer dostał także od władz w Kijowie propozycję pozostania na Ukrainie. Wcześniej do tego kraju przyjechali jego rodzice.

- "Nikt mnie do niczego nie zmuszał, to była moja własna decyzja. (...) W Rosji miałem wysokie zarobki i perspektywę wcześniejszej emerytury. Zostawiłem tam swój prywatny samolot i dwa mieszkania. Wiele mnie tam trzymało, ale to nie było dla mnie ważne. Ja nie chciałem uczestniczyć w tej zbrodniczej (wojnie)" – wyjaśnił podczas wtorkowej konferencji prasowej w Kijowie Kuzminow.

Źródło: niezalezna.pl, pap, telegram

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej