Ukraina

Ukraińcy w obwodzie kurskim. Gen. Polko: Kijów zaczyna dyktować warunki

„To Ukraińcy, mimo że są w defensywie, przejmują jednak inicjatywę i zaczynają dyktować warunki” – mówi gen. Roman Polko, komentując wydarzenia w obwodzie kurskim, gdzie od wczoraj działają ukraińskie siły.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Portret Subiektywny)
Fot. screenshot - YouTube (Portret Subiektywny)
„To Ukraińcy, mimo że są w defensywie, przejmują jednak inicjatywę i zaczynają dyktować warunki” – mówi gen. Roman Polko, komentując wydarzenia w obwodzie kurskim, gdzie od wczoraj działają ukraińskie siły.

Ukraińskie siły przedarły się wczoraj przez granicę z Rosją i wkroczyły do obwodu kurskiego. Wedle relacji rosyjskich blogerów wojskowych, udało im się posunąć już 15 km w głąb kraju agresora i zająć 11 miejscowości. Wydarzenia te w wywiadzie dla portalu DoRzeczy.pl skomentował gen. Roman Polko.

- „Ukraińcy są w defensywie, przygotowują ofensywę, budują własne zdolności. Bycie w defensywie nie oznacza, że nie może być zwrotów zaczepnych. Trzeba uderzać tam, gdzie przeciwnik pokazuje swoją słabość. Rosja musi przerzucić swoje siły z innych kierunków, żeby odbijać te tereny. Po to są siły specjalne, rajdy, działania dywersyjne, żeby Rosja nie mogła spokojnie planować i przygotowywać ataków”

- wyjaśnił wojskowy.

 Zwrócił uwagę, że sytuacja w obwodzie kurskim uderza w morale Rosjan.

- „To pokazuje, że Ukraina nie jest tak wyczerpana wojną, jak mówią nawet niektórzy nasi eksperci. Z kolei niektórzy rosyjscy eksperci mówią, że jest tam około 400 tys. ukraińskich żołnierzy. To oczywiście liczba dużo wyolbrzymiona, ale dobrze, że się Rosjanie zaczynają bać”

- zauważył.

Źródło: DoRzeczy.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej