Ukraina

Ukraiński ekspert wojskowy: Putin traci kontrolę. Nie wie, co zrobić

Ukraiński ekspert wojskowy Ołeksandr Musienko uważa, że Władimirowi Putinowi wymyka się już nie tylko jakakolwiek kontrola nad wydarzeniami na froncie ukraińskim, ale traci ją również w odniesieniu do sytuacji wewnętrznej w Rosji.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube
Fot. screenshot - YouTube
Ukraiński ekspert wojskowy Ołeksandr Musienko uważa, że Władimirowi Putinowi wymyka się już nie tylko jakakolwiek kontrola nad wydarzeniami na froncie ukraińskim, ale traci ją również w odniesieniu do sytuacji wewnętrznej w Rosji.

Wygląda na to, że sam Putin nie zdecydował jeszcze, co dalej. Kreml oczekiwał, że w obliczu szantażu nuklearnego władze ukraińskie pójdą na jakieś negocjacje i sytuacyjny rozejm. Otrzymali jednak od Ukrainy zdecydowaną odpowiedź, że teraz w ogóle nie będzie dialogu i w zasadzie nikt nie zasiądzie do stołu negocjacyjnego z Putinem” – powiedział portalowi onet.pl Musienko.

Zdaniem ukraińskiego eksperta nie należy również zapominać o „niekorzystnych dla Putina procesach społeczno-gospodarczych w Federacji Rosyjskiej, związanych z wynikami na froncie i mobilizacją”.

„Myślę, że teraz naprawdę myślą o tym, co dalej. Nie spodziewali się tak udanej kontrofensywy Ukrainy i nie spodziewali się, że nikt nie będzie chciał z nimi negocjować. Dla nich wyjście z wojny to dziś polityczny upadek. A jednocześnie nie wiedzą, jak powstrzymać porażki na froncie” – stwierdził Ołeksandr Musienko.

W opinii eksperta wojskowego „wszystkie działania Rosji wskazują, że nie jest ona zainteresowana pokojowym scenariuszem”. A negocjacji Kreml potrzebował wyłącznie po to, by „kupić czas, zgromadzić siły na froncie i rozpocząć nowe ataki”.

„Sytuacja na froncie jest obecnie bardzo rozczarowująca dla Federacji Rosyjskiej. Tracą okupowane terytoria na wschodzie i południu. Nie podejmują działań ofensywnych. Po prostu się wycofują” – skonstatował Musienko.

Źródło: onet.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej