Polityka

Uwaga! Marcin Romanowski nie przyznał się do zarzutów

Poseł Marcin Romanowski, zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) na polecenie Prokuratury Krajowej, odmówił przyznania się do stawianych mu zarzutów. Mecenas Bartosz Lewandowski poinformował na portalu X, że Romanowski stanowczo odrzucił oskarżenia i uznał swoje zatrzymanie za nielegalne.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Polskie Radio Pr1)
Fot. Screenshot - YouTube (Polskie Radio Pr1)
Poseł Marcin Romanowski, zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) na polecenie Prokuratury Krajowej, odmówił przyznania się do stawianych mu zarzutów. Mecenas Bartosz Lewandowski poinformował na portalu X, że Romanowski stanowczo odrzucił oskarżenia i uznał swoje zatrzymanie za nielegalne.

„Oświadczam, że poseł Marcin Romanowski nie przyznał się do zarzutów i przedstawił swoje obszerne stanowisko, jednocześnie wskazując, że jego zatrzymanie jest nielegalne, a przedstawienie zarzutów bezskuteczne z uwagi na chroniący go immunitet. Odmówił też podpisania jakichkolwiek dokumentów” – czytamy w oświadczeniu Bartosza Lewandowskiego.

W piątek Sejm uchylił immunitet posłowi klubu PiS Marcinowi Romanowskiemu z Suwerennej Polski oraz zgodził się na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Decyzja ta jest związana ze śledztwem prowadzonym przez Prokuraturę Krajową w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, w ramach którego Romanowskiemu mają być postawione 11 zarzutów dotyczących rzekomych nadużyć.

W związku z tymi oskarżeniami, Marcin Romanowski postanowił w piątek sam zgłosić się do prokuratury. Jego pełnomocnik, mecenas Lewandowski, przekazał, że Romanowski chciał ustosunkować się do zarzutów i przedstawić dowody swojej niewinności. Jednakże, prokuratura nie była zainteresowana rozmową z posłem w tym terminie.

Mecenas Lewandowski skrytykował działania prokuratury i sposób, w jaki potraktowano posła. „Stawiliśmy się z Marcinem Romanowski w prokuraturze, aby przedstawić stanowisko. Usłyszeliśmy, że nikt nie może nas przyjąć, bo prokuratorzy są zajęci, ‚jest jutro weekend’ i ewentualnie można się kontaktować w poniedziałek. Przemiła Pani z biura przepustek rozmawiała z prokuratorami i wiedzą o naszym przybyciu. To po co ten wniosek o zatrzymanie i areszt, skoro sprawa chyba nie jest taka pilna?! Udanego weekendu!” – przekazał Lewandowski.

Źródło: x, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej