USA

Vance reaguje na kuriozalną wypowiedź Miedwiediewa

Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J. D. Vance skomentował kontrowersyjne słowa Dmitrija Miedwiediewa, byłego prezydenta Rosji i obecnego wiceszefa Rady Bezpieczeństwa, który zasugerował, że „wiele krajów byłoby gotowych dostarczyć Iranowi głowice jądrowe”. Amerykański polityk określił tę wypowiedź jako „dziwaczną” i zapowiedział, że Waszyngton będzie działał, by ograniczyć ryzyko nuklearnej eskalacji na Bliskim Wschodzie.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (The White House)
Fot. Screenshot - YouTube (The White House)
Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J. D. Vance skomentował kontrowersyjne słowa Dmitrija Miedwiediewa, byłego prezydenta Rosji i obecnego wiceszefa Rady Bezpieczeństwa, który zasugerował, że „wiele krajów byłoby gotowych dostarczyć Iranowi głowice jądrowe”. Amerykański polityk określił tę wypowiedź jako „dziwaczną” i zapowiedział, że Waszyngton będzie działał, by ograniczyć ryzyko nuklearnej eskalacji na Bliskim Wschodzie.

– To bardzo dziwna odpowiedź. Nie jestem też pewien, czy ten człowiek przemawia w imieniu prezydenta Putina lub całego rządu rosyjskiego – powiedział Vance w wywiadzie dla telewizji ABC. – W rozmowach z Rosjanami, mimo wszystkich naszych sporów, wielokrotnie słyszeliśmy, że nie chcą oni, by Iran wszedł w posiadanie broni jądrowej – dodał.

Wiceprezydent USA zaznaczył, że mimo głębokich różnic politycznych i ideologicznych, jedno stanowisko łączy Stany Zjednoczone, Rosję i Chiny: sprzeciw wobec rozpoczęcia nuklearnego wyścigu zbrojeń na Bliskim Wschodzie.

– Nie chcemy, by Iran posiadał broń nuklearną – podkreślił Vance. Dodał też, że atak USA na irańskie instalacje atomowe miał zapobiec dalszemu postępowi Teheranu w tym kierunku. – Wiemy, że Iran nadal posiada pewne zapasy wzbogaconego uranu, ale nie ma już możliwości ich wykorzystania do produkcji broni jądrowej. To właśnie był nasz cel – zaznaczył.

Wypowiedź Vance’a padła w kontekście sobotniego ataku amerykańskich sił zbrojnych na trzy kluczowe irańskie zakłady wzbogacania uranu – Fordo, Natanz i Isfahan. Była to reakcja USA na nasilające się zagrożenie ze strony Iranu i kontynuacja izraelskiej ofensywy zapoczątkowanej 13 czerwca. Pentagon zadeklarował, że „irański program atomowy został zniszczony”, jednak eksperci ostrzegają, że ryzyko odwetu ze strony Teheranu wciąż jest realne.

W odpowiedzi na amerykański nalot, rosyjskie MSZ nazwało działania USA „nieodpowiedzialnymi” i wezwało do „zakończenia agresji”. Kreml przekazał jednak, że nie planuje obecnie bezpośrednich rozmów Putina z prezydentem Trumpem, ale nie wyklucza, że mogą one zostać szybko zorganizowane, jeśli sytuacja tego wymaga.

Choć Moskwa oficjalnie potępia działania militarne Waszyngtonu, to jak sugeruje Vance, nieoficjalne sygnały z Rosji wskazują na wspólny cel: zatrzymanie Iranu przed zdobyciem broni jądrowej.

Źródło: abc news, pap, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej