Rosja

W Rosji brakuje rąk do pracy. Do zakładów ruszą dzieci

Obecny deficyt na rosyjskim rynku pracy jest największy od 27 lat. Tamtejsze władze chcą, żeby do pracy udały się dzieci. Zniesiona zostanie część obostrzeń związanych z pracą małoletnich. Ponadto pracodawcy zatrudniający dzieci od 14 roku życia będą mogli liczyć na ulgi.

1 min czytania
Fot. kremlin.ru CC 4.0
Fot. kremlin.ru CC 4.0
Obecny deficyt na rosyjskim rynku pracy jest największy od 27 lat. Tamtejsze władze chcą, żeby do pracy udały się dzieci. Zniesiona zostanie część obostrzeń związanych z pracą małoletnich. Ponadto pracodawcy zatrudniający dzieci od 14 roku życia będą mogli liczyć na ulgi.

Putin wydał rosyjskiemu rządowi polecenie uproszczenia procedur zatrudniania dzieci. Ma to na celu uzupełnienie znaczących niedoborów na rynku pracy.

Na oficjalnej stronie Kremla pojawiła się lista poleceń, jakie rządowi wydał Putin po wynikach forum "Silne Idee na nowe czasy".

Część prezydenckich instrukcji dotyczy właśnie zniesienia ograniczeń obowiązujących przy pracy osób młodocianych.

Wśród zaleceń Putina znajdują się "promowanie zatrudnienia" i "zachęcanie do zatrudnienia" obywateli w wieku od 14 do 24 lat. Trzeba jednak wziąć pod uwagę fakt, że mężczyźni od 18 roku życia podlegają w Rosji mobilizacji. Zatem polecenia Putina są skierowane w większości do grupy wiekowej od 14 do 18 lat.

W tym celu proponuje się w szczególności zapewnienie ulg pracodawcom zatrudniającym nieletnich do 18 roku życia.

Zgodnie z odrębną instrukcją, rząd powinien znieść obowiązujące dotychczas ograniczenia w zatrudnianiu studentów uczelni i uczniów szkół zawodowych, jeśli są oni zatrudniani do wytwarzania "produktów high-tech".

Jak informują agencje ukraińskie, zdaniem rosyjskich ekspertów na brak pracowników skarżyć się ma 35 proc. rosyjskich przedsiębiorców - najwięcej od 1996 roku. Brakować ma nie tylko pracowników niższego szczebla, ale także menedżerów.

Źródło: rp.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej