Odlot

W przeciwieństwie do koalicjantów, Biedroń nie zmienia narracji. Nazywa Trumpa „skazanym przestępcą i patologicznym kłamcą”

W odróżnieniu od swoich partnerów z koalicji, europoseł Robert Biedroń nie zamierza rezygnować z obrażania Donalda Trumpa po wygraniu przez niego wyborów na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Współprzewodniczący Nowej Lewicy nazywa przyszłego przywódcę kraju o kluczowym dla polskiego bezpieczeństwa znaczeniu „patologicznym kłamcą”.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
W odróżnieniu od swoich partnerów z koalicji, europoseł Robert Biedroń nie zamierza rezygnować z obrażania Donalda Trumpa po wygraniu przez niego wyborów na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Współprzewodniczący Nowej Lewicy nazywa przyszłego przywódcę kraju o kluczowym dla polskiego bezpieczeństwa znaczeniu „patologicznym kłamcą”.

Przez lata politycy tworzący obecną większość parlamentarną w Polsce atakowali Donalda Trumpa, obrażając go choćby za pośrednictwem mediów społecznościowych. Przed wyborami w Stanach Zjednoczonych przedstawiciele koalicji Donalda Tuska postawili wszystkie karty na Kamalę Harris, wierząc w tryumf Partii Demokratycznej. Kiedy okazało się jednak, że to Donald Trump zostanie nowym prezydentem USA, najważniejsi członkowie polskiego rządu zmienili narrację. Premier Donald Tusk pogratulował Trumpowi zwycięstwa, a szef MSZ Radosław Sikorski zapewnił, że Polska dbała o dobre stosunki tak z Demokratami, jak i z Republikanami. Na takie zabiegi nie sili się jednak współprzewodniczący Nowej Lewicy Robert Biedroń.

- „Donald Trump zwycięża wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych. To straszne, że miliony Amerykanów są gotowych zagłosować na skazanego przestępcę i patologicznego kłamcę zamiast na wykwalifikowaną i doświadczoną kobietę… Feminizm jest szalenie aktualny”

- napisał europoseł na X.com.

Źródło: X.com, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej