Polska

Wagnerowcy na Białorusi. Prezes PiS ucina spekulacje: Wybory odbędą się w terminie

Razem z pojawieniem się dodatkowego zagrożenia w postaci Grupy Wagnera stacjonującej na Białorusi, w Polsce pojawiły się też teorie spiskowe, wedle których rządzący mieliby chcieć wprowadzić stan wyjątkowy, aby przełożyć wybory parlamentarne. Stanowczo spekulacje na ten temat przeciął dziś lider Zjednoczonej Prawicy.

3 min czytania
Fot. screenshot - Twitter (@pisorgpl)
Fot. screenshot - Twitter (@pisorgpl)
Razem z pojawieniem się dodatkowego zagrożenia w postaci Grupy Wagnera stacjonującej na Białorusi, w Polsce pojawiły się też teorie spiskowe, wedle których rządzący mieliby chcieć wprowadzić stan wyjątkowy, aby przełożyć wybory parlamentarne. Stanowczo spekulacje na ten temat przeciął dziś lider Zjednoczonej Prawicy.

Prezes PiS wziął udział w pikniku rodzinnym w Połajewie, gdzie mówił m.in. o kryzysach targających dziś światem.

- „Chcemy być zamożnym, spokojnym i silnym społeczeństwem mającym silne dobrze działające i demokratyczne państwo. Idziemy tą drogą chociaż czasy są ciężkie”

- powiedział.

- „Czasy są cięższe niż jeszcze nie tak dawno temu. Idziemy tą droga, bo zmieniliśmy sposób działania naszego rządu, władzy, mechanizmy gospodarcze. Dzięki temu zdołaliśmy załatwić bardzo wiele spraw. I one są ciągle są załatwiane i będziemy pod tym względem szli do przodu”

- dodał.

Wicepremier odniósł się również do kwestii związanych z bezpieczeństwem.

- „Chcemy być bezpieczni wobec tych, którzy nastają na nasze interesy, na nas z zewnątrz. chcemy być bezpieczni wobec wszelkich zagrożeń wewnętrznych, takich jakie mogą wyniknąć, że Polska znajdzie się w sytuacji podobnej do wielu krajów zachodnich, gdzie nie ma bezpieczeństwa. Nie ma bezpieczeństwa, bo przybysze z innych części świata, ludzie innych kultur, to bezpieczeństwo radykalnie zakłócają. Nasz rząd czyni wszystko, by to bezpieczeństwo zostało zapewnione”

- podkreślił.

Przywołał też kryzys na granicy z Białorusią podkreślając, że został on wywołany, aby „destabilizować nasz kraj przed atakiem na Ukrainę”.

- „Żebyśmy nie mogli Ukrainie pomóc, żebyśmy byli wobec tej sytuacji bezbrodni. Na szczęście to my byliśmy wtedy przy władzy. Na szczęście decyzje o tym, aby tę granicę zabezpieczyć, by przerzucić tam wojska z zachodu, by przerzucić nawet takie siły, które byłyby do użycia tylko wtedy, gdy sprawy poszły jeszcze dalej, bo i takie tam były, chociaż na szczęście nie było konieczności ich użycia. By zbudować tam ogrodzenie, by wprowadzić stan wyjątkowy. To wszystko doprowadziło do tego, żeśmy się obronili”

- przypomniał.

Dziś pojawiło się nowe zagrożenie związane z obecnością Grupy Wagnera na Białorusi.

- „Formalnie to prywatna firma, ale każdy wie, że w istocie to narzędzie Rosji. I z całą pewnością Wagnerowcy nie pojawili się tam bez celu. Pojawili się tam, by stworzyć tam, by stworzyć organizować prowokacje, być może by przenikać przez naszą granice”

- zauważył Jarosław Kaczyński.

Zapewnił jednak, że ta sytuacja nie wpłynie na termin wyborów parlamentarnych w Polsce.

- „My tego zagrożenia nie lekceważymy, my je uważamy za rzeczywiście poważne. Ale to nie oznacza, że mamy z tego powodu zatrzymać nasze demokratyczne procesy. Wybory niezależnie od tego, co by tam się działo, no chyba, że by wybuchła wojna, ale nie wybuchnie, nie obawiajcie się. Wybory odbędą się w terminie”

- oświadczył.

Źródło: wPolityce.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej