Polska

Wałęsa żali się na problemy finansowe i swoją żonę. „To największa pijawka”

Lech Wałęsa od kilku lat mówi publicznie o swoich problemach finansowych. Często udziela wywiadów w okolicy świąt Bożego Narodzenia, kiedy to problemy te najbardziej mu doskwierają. Rok temu żalił się, że nie stać go na prezenty dla najbliższych. W tym roku ubolewa nad postawą swojej żony, którą nazywa „największą pijawką”.

1 min czytania
Fot. via: Flickr (Kancelaria Premiera)
Fot. via: Flickr (Kancelaria Premiera)
Lech Wałęsa od kilku lat mówi publicznie o swoich problemach finansowych. Często udziela wywiadów w okolicy świąt Bożego Narodzenia, kiedy to problemy te najbardziej mu doskwierają. Rok temu żalił się, że nie stać go na prezenty dla najbliższych. W tym roku ubolewa nad postawą swojej żony, którą nazywa „największą pijawką”.

Były prezydent wrócił niedawno ze Stanów Zjednoczonych, gdzie miał zarobić znaczną sumę pieniędzy. W rozmowie z „Super Expressem” zdradził, że na wykładach zarobił znacznie więcej niż 200 tys., bo „tyle to kościelnemu”. Teraz ponownie udzielił wywiadu tabloidowi, w którym stwierdził, że kwota ta nie wystarcza jednak na jego potrzeby.

- „Zbankrutowałem. Ale powoli się podnoszę. Takie dziury mi się porobiły, a ja mam za dużą rodzinę. I mnie szantażują, i jaki mam wybór? Muszę im dawać pieniądze”

- stwierdził Wałęsa.

- „Mówią do mnie tak: Stary, ty musisz mieć pieniądze, i nie gadaj, że nie masz! Tak mi mówi rodzina. I muszę im dawać. Wszyscy tak robią. A żona to największa pijawa!”

- dodał.

Źródło: se.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej