Rosja

Wali się kolejna część rosyjskiego imperium! Armenia chce do NATO

- Dziś przy okazji wizyty Pelosi w Armenii mówi się jedno - Rosja nie jest już gwarantem bezpieczeństwa w regionie, OUBZ to sztuczny twór, niezdolny do obrony państw członkowskich. Od woli USA zależy czy przez Armenię, będą mieć wpływ na sytuację na Kaukazie – czytamy we wpisie publicysty, restauratora i wiceprezesa Republikanów Petrosa Tovmasyana.

2 min czytania
Fot. screenshot - YoyTube (Alpaka Innovations)
Fot. screenshot - YoyTube (Alpaka Innovations)
- Dziś przy okazji wizyty Pelosi w Armenii mówi się jedno - Rosja nie jest już gwarantem bezpieczeństwa w regionie, OUBZ to sztuczny twór, niezdolny do obrony państw członkowskich. Od woli USA zależy czy przez Armenię, będą mieć wpływ na sytuację na Kaukazie – czytamy we wpisie publicysty, restauratora i wiceprezesa Republikanów Petrosa Tovmasyana.

Kolejny raz konflikt pomiędzy Azerbejdżanem a Armenią dał o sobie znać dosłownie przed tygodniem, kiesy wojsko Azerbejdżanu ostrzelało tereny Armenii, które nie są przedmiotem ich sporów terytorialnych.

Wielu ekspertów mówi, że ta odsłona konfliktu świadczy o osłabieniu rosyjskich wpływów w tamtym regionie. Rosja po ostatnim konflikcie miała być przecież "gwarantem" bezpieczeństwa dla Armenii, która jest jej sojusznikiem.

- W armeńskiej telewizji otwarcie mówi się w tej chwili o wyjściu z OUBZ, roli państwa niezależnego, a w dalszej kolejności przygotowania do bycia członkiem NATO. W armeńskiej telewizji publicznej takie rzeczy słyszę pierwszy raz w życiu. Upadek ruskiego imperium, kawałek po kawałku – pisze Tovmasyan, który sam jest pochodzenia ormiańskiego.

Źródło: tysol.pl, twitter

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej