Uwaga

Walka o nauczanie religii w polskich szkołach - katecheci świeccy bronią praw uczniów i własnych miejsc pracy

Przed budynkiem Sejmu RP protestowali dzisiaj katecheci świeccy, by głośno zaprotestować przeciwko planowanym przez Ministerstwo Edukacji Narodowej niekorzystnym zmianom w organizacji lekcji religii. Jako Stowarzyszenie Katechetów Świeckich (SKŚ) nauczyciele stanowczo sprzeciwili się projektowi nowego rozporządzenia, który, ich zdaniem, całkowicie ignoruje rzeczywiste potrzeby i możliwości rozwojowe uczniów.

3 min czytania
Fot. via Wikipedia.org, Domena publiczna
Fot. via Wikipedia.org, Domena publiczna
Przed budynkiem Sejmu RP protestowali dzisiaj katecheci świeccy, by głośno zaprotestować przeciwko planowanym przez Ministerstwo Edukacji Narodowej niekorzystnym zmianom w organizacji lekcji religii. Jako Stowarzyszenie Katechetów Świeckich (SKŚ) nauczyciele stanowczo sprzeciwili się projektowi nowego rozporządzenia, który, ich zdaniem, całkowicie ignoruje rzeczywiste potrzeby i możliwości rozwojowe uczniów.

Kluczowym punktem proponowanych przez MEN zmian jest łączenie uczniów uczęszczających na lekcje religii lub etyki, niezależnie od etapu edukacji, w grupy liczące do 30 osób (a w klasach I-III do 25). Oznacza to, że w jednej klasie religii czy etyki mogliby się znaleźć uczniowie klas czwartych, siódmych i ósmych. Według katechetów jest to rozwiązanie nie tylko ignorujące poziom rozwoju emocjonalnego i intelektualnego młodzieży, ale także pozbawiające ich równych szans edukacyjnych.

Takie mieszanie uczniów różnych roczników spowoduje dyskomfort u młodszych, którzy będą czuli, że odstają od starszej części grupy. Z kolei starsi uczniowie nie będą chcieli dopasowywać się do poziomu wiedzy i potrzeb młodszych – uzasadnia Piotr Janowicz, przewodniczący SKŚ z Poznania. Jego zdaniem, w efekcie tych zmian może dojść do sytuacji, w której uczniowie będą zmuszeni pozostawać na tym samym poziomie wiedzy przez kilka lat, bez możliwości poznawania materiału dostosowanego do ich wieku i rozwoju.

Katecheci ostro skrytykowali ten projekt, uznając, że "cofa on tak naprawdę edukację w zakresie religii do formacji" i lekceważy wiedzę oraz potrzeby rozwojowe młodych ludzi, w ogóle nie pytając ich o zdanie. Wytknęli też pominięcie w konsultacjach społecznie największej grupy nauczających religii - ponad 20 tys. świeckich katechetów.

Osoby uczęszczające na lekcje religii nie powinny czuć się "gorszym sortem" uczniów - podkreślił Janowicz, apelując, by zadbać o równe traktowanie wszystkich uczniów, niezależnie od przedmiotów, jakie wybierają.

Zdaniem protestujących, te planowane zmiany mogą stanowić krok w kierunku stopniowego usuwania nauczania religii ze szkół, wbrew woli około 80% dzieci i młodzieży, która obecnie uczęszcza na te lekcje. Katecheci twierdzą, że religia w szkole to nie narzucony przedmiot, ale wyraz praw i swobód obywatelskich, a jej nauczanie powinno być wolne od politycznych manipulacji.

Protestujący zwrócili także uwagę na los ponad 20 tys. katechetów świeckich, którzy mogą stracić pracę w wyniku planowanych zmian. Piotr Janowicz przyznał, że trudno dokładnie oszacować skalę problemu, ale już widać, że w niektórych szkołach z dwóch etatów może zostać tylko pół etatu. Katecheci apelują więc o wprowadzenie okresu przejściowego, który dałby im czas na przekwalifikowanie się.

Zdaniem protestujących, zagrożone są nie tylko miejsca pracy nauczycieli, ale przede wszystkim prawo uczniów do zdobywania wiedzy religijnej zgodnie z oczekiwaniami rodziców i samej młodzieży. Dlatego katecheci wystosowali list otwarty do najwyższych władz państwowych, wzywając do wypracowania konsensusu społecznego w tej kwestii.

Jako Stowarzyszenie Katechetów Świeckich podkreślają, że ich celem jest nie tylko obrona interesów zawodowych, ale przede wszystkim inicjowanie działań na rzecz wychowania młodzieży w duchu wartości moralnych i duchowych, na których opiera się nasza cywilizacja. Domagając się zachowania nauczania religii w szkołach, walczą o prawo uczniów do pełnego rozwoju, zgodnie z ich potrzebami i oczekiwaniami.

PODPISZ PETYCJĘ - LINK

Źródło: kai, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej