Polityka

Wcisło szantażuje, wymusza, a ostatecznie wymięka i przerwa debatę w Radiu Lublin, bo...

Ostra wymiana zdań miała miejsce pomiędzy posłanką Platformy Obywatelskiej Martą Wcisło, a kandydatem komitetu PolExit Leszkiem Samborskim. W efekcie po próbach szantażu na prowadzących, posłanka Donalda Tuska przerwała debatę europarlamentarną w Radiu Lublin.

1 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Radio Lublin)
Fot. Screenshot - YouTube (Radio Lublin)
Ostra wymiana zdań miała miejsce pomiędzy posłanką Platformy Obywatelskiej Martą Wcisło, a kandydatem komitetu PolExit Leszkiem Samborskim. W efekcie po próbach szantażu na prowadzących, posłanka Donalda Tuska przerwała debatę europarlamentarną w Radiu Lublin.

Wszystko zaczęło się od krytycznej wypowiedzi Samborskiego na temat Unii Europejskiej. Polityk określił UE mianem "szamba", które wprowadził do kraju "przedstawiciele partii, które wprowadziły nas do tego szamba". Stwierdził też, że obecna Unia ma charakter socjalistyczny, a nawet komunistyczny.

Te słowa zbulwersowały Martę Wcisło, która kilkukrotnie przerwała swemu rozmówcy, domagając się reakcji ze strony prowadzących debatę. Gdy dziennikarze nie zdyscyplinowali Samborskiego, Wcisło zażądała wyłączenia jego mikrofonu, a w końcu zdecydowała się opuścić studio.

Wcisło przekonywała, że nie może tolerować "nazywania Unii Europejskiej szambem" i żądała, by prowadzący zareagowali na te słowa. Ci jednak tłumaczyli, że nie są stroną w debacie, a jedynie jej moderatorami, zobowiązanymi do przestrzegania ustalonych wcześniej reguł.

Pomimo apeli Wcisło, że prowadzący "powinni zareagować", ci nie zdecydowali się na odebranie głosu Samborskiemu. Argumentowali, że uczestnicy sami zaakceptowali te reguły, w tym także posłanka PO. W efekcie, w 56. minucie debaty Wcisło opuściła studio.

Źródło: radio lublin, frodna.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej