Polityka

„Węgry nie będą przyjmować poszukiwanych międzynarodowych przestępców”. Magyar zapowiada twardy kurs wobec Romanowskiego i Ziobry

Nowa scena polityczna na Węgrzech zaczyna się od mocnych deklaracji. Lider zwycięskiej partii TISZA, Péter Magyar, nie pozostawił wątpliwości co do kierunku działań swojego przyszłego rządu. Podczas konferencji prasowej w Budapeszcie stwierdził jednoznacznie: „Węgry nie będą przyjmować poszukiwanych międzynarodowych przestępców”, dodając przy tym w charakterystycznym stylu: „Sugerowałem im już wcześniej, żeby nie chodzili do Ikei i nie kupowali mebli, bo nie zostaną tu długo”.

1 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (ATV Magyarország)
Fot. Screenshot - YouTube (ATV Magyarország)
Nowa scena polityczna na Węgrzech zaczyna się od mocnych deklaracji. Lider zwycięskiej partii TISZA, Péter Magyar, nie pozostawił wątpliwości co do kierunku działań swojego przyszłego rządu. Podczas konferencji prasowej w Budapeszcie stwierdził jednoznacznie: „Węgry nie będą przyjmować poszukiwanych międzynarodowych przestępców”, dodając przy tym w charakterystycznym stylu: „Sugerowałem im już wcześniej, żeby nie chodzili do Ikei i nie kupowali mebli, bo nie zostaną tu długo”.

Wypowiedź dotyczyła m.in. Marcina Romanowskiego oraz Zbigniewa Ziobry, których przyszłość na Węgrzech – według zapowiedzi Magyara – ma być krótkotrwała. To sygnał wyraźnej zmiany po latach rządów Viktora Orbána i jego polityki budowania bliskich relacji z częścią polskiej sceny politycznej.

Zwycięstwo TISZY ma charakter bezprecedensowy. Ugrupowanie zdobyło – według niemal pełnych wyników – 138 mandatów w 199-osobowym parlamencie, co daje większość konstytucyjną. Dla porównania, dotychczas rządząca koalicja Fidesz-KDNP uzyskała zaledwie 55 miejsc. Frekwencja sięgnęła niemal 80 procent, co pokazuje skalę mobilizacji społecznej.

Magyar zapowiedział jednocześnie próbę odbudowy relacji z Polską. Jak podkreślił, planuje wizytę w Warszawie już na początku maja – będzie to jego pierwsza podróż zagraniczna jako premiera.

W szerszym kontekście wydarzenia te wpisują się w rosnące napięcia wokół kierunku polityki w Europie Środkowej. Komentatorzy zauważają, że zmiana władzy w Budapeszcie może oznaczać redefinicję dotychczasowych sojuszy oraz bardziej konfrontacyjne podejście do kwestii praworządności i współpracy międzynarodowej.

Źródło: PAP/EPA, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej