Wiadomości

Wiadomo po co Paweł Rubcow jeździł do Turcji

Hiszpańskie media ujawniają nowe informacje dotyczące Pawła Rubcowa, znanego również jako Pablo Gonzalez, który przez 15 lat współpracował z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU. Jego działalność jako rzekomego dziennikarza zyskała nowy wymiar, a szczegóły jego podróży do Turcji rzucają światło na szpiegowską misję, która miała kluczowe znaczenie dla Rosjan.

2 min czytania
Fot. Screenshot - X (Nexta)
Fot. Screenshot - X (Nexta)
Hiszpańskie media ujawniają nowe informacje dotyczące Pawła Rubcowa, znanego również jako Pablo Gonzalez, który przez 15 lat współpracował z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU. Jego działalność jako rzekomego dziennikarza zyskała nowy wymiar, a szczegóły jego podróży do Turcji rzucają światło na szpiegowską misję, która miała kluczowe znaczenie dla Rosjan.

Rubcow przez lata dostarczał informacje na temat osób i miejsc interesujących dla Kremla. Jego zadania – czytamy - obejmowały sporządzanie raportów, które były przekazywane bezpośrednio do rosyjskich mocodawców. Dokumenty ujawnione przez hiszpańskich dziennikarzy pokazują, że Rubcow regularnie podróżował do Stambułu, gdzie mógł otrzymywać nowe zlecenia i instrukcje dotyczące działań wywiadowczych.

Zaledwie tydzień przed aresztowaniem Rubcow udał się do Stambułu, gdzie, według informacji, miał otrzymać zadania dotyczące fotografowania infrastruktury kluczowej w Polsce. Na jego urządzeniach znaleziono tysiące zdjęć obiektów, takich jak mosty i elektrownie, co sugeruje, że mógł planować działania sabotażowe. Wyjazdy do Turcji były więc częścią jego planu operacyjnego, a jego praca w tej dziedzinie była ściśle związana z wywiadem rosyjskim.

W lutym 2022 roku, na krótko przed rosyjską inwazją na Ukrainę, Rubcow został aresztowany na Ukrainie na 12 godzin, jednak z braku dowodów został wypuszczony. Po powrocie do Polski, kiedy wojna się rozpoczęła, Rubcow zniknął na kilka dni, zanim wrócił na granicę. Jego działania nie umknęły uwadze polskiego wywiadu, który ostatecznie aresztował go 26 lutego, w ciągu zaledwie kilku dni od rozpoczęcia wojny.

Na urządzeniach zatrzymanego Rubcowa znaleziono setki zdjęć strategicznych obiektów w Polsce, które nie miały związku z jego rzekomą pracą dziennikarską ani z turystyką. Jego działania były klasyfikowane jako „wrogi rekonesans”, a udokumentowane przez niego punkty mogły stanowić cele ataków ze strony Rosji.

Źródło: niezalezna.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej