Polityka

[Wideo] Gajewska wtargnęła na spotkanie z premierem Morawieckim. Policja wyjaśnia okoliczności zatrzymania

Jak donoszą media, posłanka PO Kinga Gajewska „próbowała zakłócić spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego z wyborcami”. Policja była zmuszona interweniować, ponieważ ta nie była uprzejma wylegitymować się i stawiał opór.

2 min czytania
Fot. Screenshot - Twitter
Fot. Screenshot - Twitter
Jak donoszą media, posłanka PO Kinga Gajewska „próbowała zakłócić spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego z wyborcami”. Policja była zmuszona interweniować, ponieważ ta nie była uprzejma wylegitymować się i stawiał opór.

W efekcie działań policji Gajewska została doprowadzona do radiowozu. Po wylegitymowaniu się została zwolniona, a policja wydała w tej sprawie komunikat.

Do prowokacji posłanki KO doszło w Otwocku podczas spotkania premiera Mateusza Morawieckiego z mieszkańcami tego miasta. Gajewska przez megafon zakłócała wystąpienie premiera. W efekcie doszło do szarpaniny pomiędzy funkcjonariuszami a Kingą Gajewską.

Przez megafon powiedziałam, że rząd wpuścił do Polski 250 tys. migrantów, a nasze wizy były sprzedawane na straganach w Afryce. Chciałam, by otwocczanie dowiedzieli się o tym, co się stało. Jesteśmy zdeterminowani, by Polacy się o tym dowiedzieli – powiedziała Gajewska na antenie TVN24.

Zostałam zatrzymana. Cały tłum krzyczał, że jestem posłanką. Mówił to również pan poseł, który był na miejscu (Paweł Zalewski z Polski 2050 – przyp. red.). Policjanci nie dali mi wyjąć legitymacji poselskiej, bo trzymali mnie za ręce i wciągnęli do radiowozu. Zostałam pouczona przez policjanta, że nie podobało mu się moje zachowanie – próbowała przekonywać. Jak można zobaczyć na dostępnych nagraniach posłanka KO nie powiedziała jednak ani słowem, że jest posłanką i nie poprosiła o możliwość wylegitymowania się. Zrobiła to dopiero w radiowozie.

Komunikat policji

Policjanci, podejmując interwencję w Otwocku, wobec jednej z osób nie mieli świadomości, że mają do czynienia z panią poseł. Niezwłocznie po okazaniu legitymacji poselskiej czynności legitymowania zaprzestano” – czytamy w oświadczeniu KSP na Twitterze.

Podkreślamy, że interwencja nie miała charakteru zatrzymania. Polegała ona na doprowadzeniu osoby podejrzanej o wykroczenie do radiowozu celem legitymowania. Zaprzestano czynności niezwłocznie po okazaniu legitymacji” – czytamy dalej.

Źródło: wp, tvn24, twitter, portal tvp.info

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej