Ukraina

[Wideo] Ukraińskie „Flamingo” uderzają na Krymie. Nowa broń dalekiego zasięgu zmienia obraz wojny

Ukraińska armia po raz pierwszy użyła swoich nowych pocisków manewrujących FP-5 Flamingo. W sobotę, 30 sierpnia, trzy rakiety zostały wystrzelone z mobilnych platform nad Morzem Czarnym, a ich celem była baza Straży Przybrzeżnej FSB w okolicach Armiańska na Krymie – poinformował portal Militarnyj.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Мілітарний - відео)
Fot. Screenshot - YouTube (Мілітарний - відео)
Ukraińska armia po raz pierwszy użyła swoich nowych pocisków manewrujących FP-5 Flamingo. W sobotę, 30 sierpnia, trzy rakiety zostały wystrzelone z mobilnych platform nad Morzem Czarnym, a ich celem była baza Straży Przybrzeżnej FSB w okolicach Armiańska na Krymie – poinformował portal Militarnyj.

Według doniesień rosyjskiego portalu Astra, w wyniku ataku uszkodzonych zostało sześć poduszkowców patrolowych, a jeden funkcjonariusz zginął. Zdjęcia satelitarne Copernicus Data Space Ecosystem wykazały dodatkowo zniszczenia w budynkach placówki oraz ślady pożaru w okolicy. Równocześnie ukraińskie drony uderzyły w lotnisko w Symferopolu, niszcząc śmigłowce Mi-8 i Mi-24, co wskazuje na skoordynowany charakter całej operacji.

Nagrania opublikowane na Telegramie pokazują, że FP-5 Flamingo startują z ciężarówek maskowanych na zwykłe transportery. Jak zauważył Biełsat, takie rozwiązanie pozwala na swobodne przemieszczanie wyrzutni po drogach i utrudnia ich wykrycie. Choć Flamingo przypomina wyglądem niemiecką bombę latającą V-1 z czasów II wojny światowej, ukraińscy konstruktorzy podkreślają, że to broń całkowicie nowej generacji – wyposażona w nawigację GPS/GNNS, system INS i odporna na zakłócenia radioelektroniczne.

Według Iryny Terech, dyrektor generalnej i technicznej firmy Fire Point, która odpowiada za projekt, Flamingo ma zasięg do 3 000 kilometrów, prędkość 900 km/h i zdolność przenoszenia głowicy bojowej o masie 1150 kilogramów. To więcej niż w przypadku wielu rosyjskich pocisków manewrujących. Zdjęcia opublikowane przez Associated Press potwierdzają, że pocisk może być uzbrojony w bomby penetrujące zdolne przebić do dwóch metrów betonu.

Prezydent Wołodymyr Zełenski ogłosił 20 sierpnia, że testy Flamingo zakończyły się sukcesem i masowa produkcja ruszy pod koniec 2025 roku. Według planów, Fire Point będzie wypuszczać około 200 pocisków miesięcznie. Choć Rosjanie sugerują, że projekt powstał przy współpracy z brytyjską firmą Milanion, Kijów stanowczo podkreśla, że jest to w pełni ukraińska technologia.

Deklarowany zasięg Flamingo pozwala Ukrainie potencjalnie razić cele wojskowe i strategiczne aż po Ural i Syberię. To radykalnie zmienia kalkulacje rosyjskiego dowództwa. Choć propaganda Kremla przekonuje, że nowe pociski będą łatwym celem dla obrony przeciwlotniczej, sobotni atak na silnie chroniony Krym dowodzi, że ukraińska broń jest w stanie skutecznie przełamywać rosyjskie systemy obrony.

Źródło: biełsat, associated press, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej