Wiadomości

Więzienie przestało być jak sanatorium

Wiceminister sprawiedliwości Michał Woś oświadczył, że świadomą polityką obecnego obozu władzy w zakresie więziennictwa było uczynienie z pracy podstawowego narzędzia resocjalizacji osadzonych.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Radi ZET; Janusz Jaskółka)
Fot. screenshot - YouTube (Radi ZET; Janusz Jaskółka)
Wiceminister sprawiedliwości Michał Woś oświadczył, że świadomą polityką obecnego obozu władzy w zakresie więziennictwa było uczynienie z pracy podstawowego narzędzia resocjalizacji osadzonych.

„Zbankrutowała skrajnie liberalna polityka. Okazała się fatalnym rozwiązaniem. My postawiliśmy na pracę dla więźniów, to był podstawowy cel, bo uważamy, że nie ma lepszej metody resocjalizacji” – powiedział polityk Solidarnej Polski w wywiadzie dla „Gazety Polskiej Codziennie”.

Jak przyznał wiceszef resortu sprawiedliwości jeszcze w 2015 roku pracowała w Polsce zaledwie 1/3 osadzonych, obecnie natomiast aż 96 proc.

Wprowadziliśmy wiele programów związanych z pracą dla więźniów, żeby nie oglądali cały dzień telewizji, tylko nauczyli się, że trzeba rano wstać, iść do pracy i zarobić na siebie, aby móc spłacać swoje zobowiązania, alimenty i długi” – zaznaczył wiceminister Woś.

Jak podkreślił Michał Woś „nie może być tak, że więzienie traktowane jest jak hotel czy sanatorium, więzienie musi resocjalizować”.

Źródło: "Gazeta Polska Codziennie"

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej