Polityka

Wojna USA–Iran i panika na rynkach ropy

Konflikt amerykańsko-izraelski z Iranem wchodzi w nową fazę, a skutki militarne i gospodarcze odczuwalne są już globalnie. Według wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa operacja wojskowa przeciwko Teheranowi może potrwać „około czterech tygodni lub krócej”, choć dokładny harmonogram działań pozostaje niejawny.

2 min czytania
Fot. via Pixabay.com, Zdjęcie ilustracyjne
Fot. via Pixabay.com, Zdjęcie ilustracyjne
Konflikt amerykańsko-izraelski z Iranem wchodzi w nową fazę, a skutki militarne i gospodarcze odczuwalne są już globalnie. Według wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa operacja wojskowa przeciwko Teheranowi może potrwać „około czterech tygodni lub krócej”, choć dokładny harmonogram działań pozostaje niejawny.

Kluczowym momentem obecnej fazy wojny była śmierć najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneiego 28 lutego 2026 r. w wyniku wspólnego uderzenia USA i Izraela na cele w Teheranie. Informację potwierdziły następnie władze Iranu.

Zabicie przywódcy Islamskiej Republiki wywołało natychmiastową reakcję regionalną. Iran rozpoczął ataki odwetowe na cele izraelskie oraz amerykańskie instalacje wojskowe w państwach Zatoki Perskiej, a wspierany przez Teheran Hezbollah rozpoczął ostrzał północnego Izraela z Libanu.

Oznacza to rozszerzenie konfliktu poza terytorium Iranu i Izraela – na cały Bliski Wschód.

Najpoważniejsze skutki gospodarcze przyniosły działania Iranu w rejonie cieśniny Ormuz – kluczowego szlaku transportu ropy. Po amerykańsko-izraelskich atakach Teheran zagroził statkom i przeprowadził uderzenia na jednostki handlowe, co doprowadziło do gwałtownego spadku ruchu tankowców o ok. 70 proc.

Zakłócenie przepływu surowców – przez który przechodzi ok. 20 proc. światowego handlu ropą – natychmiast podniosło ceny energii. Notowania ropy Brent wzrosły nawet o kilkanaście procent, a analitycy ostrzegają przed możliwością przekroczenia poziomu 100 dolarów za baryłkę przy dalszej eskalacji.

Eskalacja militarna wywołała odpływ kapitału z rynków akcji w kierunku tzw. bezpiecznych przystani. Wzrosły ceny złota i dolara, a giełdy azjatyckie zanotowały spadki – to typowa reakcja na ryzyko wojny regionalnej w rejonie kluczowym dla dostaw energii.

Eksperci podkreślają jednak, że po śmierci Chameneiego konflikt może wejść w fazę niestabilności politycznej w samym Iranie, co może wydłużyć działania wojskowe zamiast je skrócić.

Źródło: The Wall Street Journal, The Guardian, Al Jazeera, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej