Polityka

Wojna w rządzie Tuska. „Część ministrów nie podaje sobie ręki”

„Konglomerat bardzo wielu bytów, z których złożona jest ta koalicja, był od razu spisany na konflikt. Ale, na miły Bóg, żeby po pół roku część ministrów nie podawała sobie ręki?” – pyta poseł PiS Zbigniew Hoffman.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Wirtualna Polska News)
Fot. screenshot - YouTube (Wirtualna Polska News)
„Konglomerat bardzo wielu bytów, z których złożona jest ta koalicja, był od razu spisany na konflikt. Ale, na miły Bóg, żeby po pół roku część ministrów nie podawała sobie ręki?” – pyta poseł PiS Zbigniew Hoffman.

Na antenie Telewizji wPolsce gościł poseł PiS Zbigniew Hoffman, którzy przyznał, że koalicji rządzącej nie można traktować zupełnie poważnie. Polityk zwrócił uwagę na sprzeczne narracje, które pojawiają się w obozie władzy. Przywołał wypowiedź wiceministra obrony narodowej Pawła Zalewskiego z Polski 2050, który określił na antenie RMF FM „absolutnym absurdem” decyzję premiera Donalda Tuska, w ramach której zobowiązał szefa MON do przygotowania zmian w prawie dot. użycia broni przez żołnierzy. Polityk Trzeciej Drogi stwierdził, że „sytuacja, w której mielibyśmy luzować możliwość użycia broni, to jest narracja, która tak naprawdę prowadzi do wojny z Białorusią”.

- „Jak możemy traktować poważnie to, co się dzieje w koalicji rządzącej, jeśli oni sami siebie nie traktują poważnie. Wypowiedź wiceministra Zalewskiego, który nazwał decyzję swojego szefa, premiera, absurdem, a tenże premier polecił wicepremierowi Kosiniakowi przepisów, które mają pomoc żołnierzom na granicy”

- zauważył Hoffman.

Polityk PiS wskazał też na swoiste starcie pomiędzy ministrem sprawiedliwości Adamem Bodnarem a ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Pierwszy z nich powołał w prokuraturze specjalną grupę śledczych do ścigania funkcjonariuszy strzegących granicy, a drugi w swoim resorcie powołał grupę prawników do ich obrony.

- „Co robi wicepremier Kosiniak-Kamysz? Tworzy biuro prawne dla żołnierzy. To jest coś niebywałego! Nie spotkałem się jeszcze z tym, że w jednym rządzie spotkały się dwie zwalczające się opcje”

- powiedział gość Telewizji wPolsce.

Przyznał przy tym, że lider PSL niekoniecznie w pełni kontroluje swój resort.

- „Niespecjalnie żal mi wicepremiera Kosiniaka-Kamysza, gdyż sam się wpisał w rolę figuranta. Na komisjach obrony zjawia się głównie Tomczyk, który sprawia wrażenie decydującego o strategicznych kwestiach”

- podkreślił.

W ocenie Hoffmana, targana takimi sporami i wewnętrznymi walkami koalicja Donalda Tuska nie ma przyszłości.

- „Konglomerat bardzo wielu bytów, z których złożona jest ta koalicja, był od razu spisany na konflikt. Ale, na miły Bóg, żeby po pół roku część ministrów nie podawała sobie ręki?”

- pytał zaznaczając, że „każdy dzień tego rządu, to jest realne niebezpieczeństwo dla polskiego państwa”.

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej