Polska

Wojskowy dron PGZ spadł w Inowrocławiu. Żandarmeria prowadzi śledztwo

Niecodzienne zdarzenie miało miejsce w Inowrocławiu, gdzie wojskowy dron należący do Polskiej Grupy Zbrojeniowej spadł w rejonie jednej z ulic miasta, uszkadzając dwa samochody oraz budynek mieszkalny. Jak przekazali przedstawiciele władz lokalnych i samego koncernu, na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.

2 min czytania
Fot. Screenshot - X (Bartosz Kownacki)
Fot. Screenshot - X (Bartosz Kownacki)
Niecodzienne zdarzenie miało miejsce w Inowrocławiu, gdzie wojskowy dron należący do Polskiej Grupy Zbrojeniowej spadł w rejonie jednej z ulic miasta, uszkadzając dwa samochody oraz budynek mieszkalny. Jak przekazali przedstawiciele władz lokalnych i samego koncernu, na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.

Informację o wypadku jako pierwszy podał poseł Prawa i Sprawiedliwości, Bartosz Kownacki, były wiceminister obrony narodowej. Polityk opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym poinformował o incydencie i zasugerował, że służby próbowały ograniczyć dostęp do miejsca zdarzenia.
„Spadł dron w Inowrocławiu i uszkodził dwa samochody oraz budynek! Policja próbuje zatuszować sprawę i wyłapuje wszystkich, którzy chcą udokumentować zajście” – napisał parlamentarzysta.

W kolejnej publikacji Kownacki doprecyzował, że chodzi o bezzałogowiec Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ), co potwierdzono następnie w oświadczeniu spółki. Z informacji przekazanych przez PGZ wynika, że zdarzenie dotyczyło urządzenia testowego, które wykonywało lot w ramach badań prowadzonych przez Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2. Przyczyny wypadku są obecnie ustalane przez specjalny zespół techniczny i Żandarmerię Wojskową, która przejęła dochodzenie.

Prezydent Inowrocławia, Arkadiusz Fajok, poinformował, że mimo spektakularnego charakteru incydentu nie doszło do żadnych obrażeń. „Zdarzenie nie stwarzało zagrożenia dla mieszkańców miasta. Służby miejskie i wojskowe działały na miejscu natychmiast po upadku drona” – przekazał w komunikacie władz miasta.

Przedstawiciele PGZ zapewnili, że pełna analiza techniczna pozwoli ustalić przyczyny awarii oraz zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości. Do czasu zakończenia śledztwa władze spółki nie udzielają dalszych komentarzy.

Źródło: polsat news, x, pgz, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej