Polityka

Wypadek Tuska. „Na zwolnienie nie pójdę, chociaż pewnie niektórzy by chcieli”

Szef rządu Koalicji 13 grudnia Donald Tusk poinformował o wypadku, w wyniku którego przez najbliższy czas będzie musiał funkcjonować o kulach i w ortezie.

1 min czytania
Wypadek Tuska. „Na zwolnienie nie pójdę, chociaż pewnie niektórzy by chcieli”
Wypadek Tuska. „Na zwolnienie nie pójdę, chociaż pewnie niektórzy by chcieli”
Szef rządu Koalicji 13 grudnia Donald Tusk poinformował o wypadku, w wyniku którego przez najbliższy czas będzie musiał funkcjonować o kulach i w ortezie.

„To miał być wymarzony weekend, planowałem go od pół roku” – powiedział Donald Tusk na nieco ponad półminutowym nagraniu zamieszczonym w social mediach.

Jak relacjonował lider Platformy Obywatelskiej, chciał on pokazać wnukom na stoku narciarskim, jak jeździ.

„No to pokazałem” – mówił występujący na nagraniu o kulach oraz z ortezą umieszczoną na lewej nodze Donald Tusk.

Jak tłumaczył premier – ten sprzęt będzie mu teraz towarzyszył w pracy szefa rządu.

„No bo oczywiście na zwolnienie nie pójdę, chociaż pewnie niektórzy by chcieli” – oznajmił Tusk, by potem skupić się na udzielaniu dobrych rad narciarzom na stoku, przyznając, że jego narta się wypięła, co było efektem jego „nieuwagi” i spowodowało kontuzję.

Źródło: x, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej