Polska

Wysocka-Schnepf broni męża i uderza w córkę gen. Andersa. Oczywiście… znowu manipuluje

Określona przez Krzysztofa Stanowskiego „arcykapłanką propagandy” Dorota Wysocka-Schnepf znów sięgnęła po manipulację, tym razem broniąc swojego męża. Dziennikarka odpowiedziała na zarzuty dot. troski o cmentarz pod Monte Cassino, uderzając przy tym w byłą ambasador Polski we Włoszech Annę Marię Anders.

2 min czytania
Fot. screenshot - X.com (@KoneserUnii)
Fot. screenshot - X.com (@KoneserUnii)
Określona przez Krzysztofa Stanowskiego „arcykapłanką propagandy” Dorota Wysocka-Schnepf znów sięgnęła po manipulację, tym razem broniąc swojego męża. Dziennikarka odpowiedziała na zarzuty dot. troski o cmentarz pod Monte Cassino, uderzając przy tym w byłą ambasador Polski we Włoszech Annę Marię Anders.

Jedna z użytkowniczek portalu X.com zwróciła uwagę, że polskie władze nie zadbały, by w Święto Wojska Polskiego na cmentarzu pod Monte Cassino pojawiła się choćby wiązanka kwiatów.

- „Kierujący ambasadą RP w Rzymie Ryszard Schnepf nie zadbał by w Święto Wojska Polskiego, na najważniejszym polskim cmentarzu wojennym – pod Monte Cassino pojawiła się choćby wiązanka kwiatów, lub choć jeden znicz. Nic…jakże to wymowne”

- napisała.

Na wpis zareagowała była ambasador Polski we Włoszech i córka gen. Władysława Andersa.

- „Polski Cmentarz Wojenny na Monte Cassino. Jak mi przykro”

- napisała Anna Maria Anders.

Za taki stan rzeczy odpowiada chargé d’affaires Polski we Włoszech Ryszard Schnepf, w którego obronie postanowiła stanąć dziennikarka TVP Info w likwidacji Dorota Wysocka-Schnepf.

- „Ryszard Schnepf rozpoczął swoją misję we Włoszech w końcu sierpnia ub. roku od złożenia kwiatów na Monte Cassino. Anna Maria Anders podczas swojej misji w Rzymie nie pojawiła się 15.08 na Polskim Cmentarzu Wojennym ani razu. Przez 5 lat. ANI RAZU. Jak mi przykro”

- napisała.

Na czym polega manipulacja dziennikarki mediów publicznych? Schnepf złożył kwiaty 28 sierpnia ub. roku – nie 15 sierpnia. Zdobywczyni przyznawanego przez SDP tytułu Hiena Roku 2024 natomiast, odnosząc się do działalności Anny Marii Anders, zaakcentowała sformułowanie „ani razu”, przez co odbiorcy może umknąć, że chodzi o tę konkretną datę. W komentarzach więc zasypano dziennikarkę zdjęciami byłej ambasador na Monte Cassino.

Tymczasem były wiceszef MSZ Arkadiusz Mularczyk apeluje do dziennikarki TVP o większą precyzję przypominając, że jej mąż nie jest ambasadorem.

- „Trzymajmy się faktów. Pan Kierownik Schnepf, Pani mąż nie rozpoczął we Włoszech żadnej misji”

- zauważył europoseł.

Źródło: X.com, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej