Unia Europejska

Za ile można sobie „kupić” rezolucję w PE? Dominik Tarczyński ujawnia kwoty

Europoseł PiS Dominik Tarczyński zauważa, że afera korupcyjna w Parlamencie Europejskim nie dotyczy tylko lobbowania na rzecz Kataru i Maroka, ale również działań przeciwko Algierii. W tym kontekście polityk pyta, czy skorumpowani eurodeputowani za pieniądze działali również przeciwko innym państwom, np. przeciwko Polsce.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Europoseł PiS Dominik Tarczyński zauważa, że afera korupcyjna w Parlamencie Europejskim nie dotyczy tylko lobbowania na rzecz Kataru i Maroka, ale również działań przeciwko Algierii. W tym kontekście polityk pyta, czy skorumpowani eurodeputowani za pieniądze działali również przeciwko innym państwom, np. przeciwko Polsce.

- „Osoby zaangażowane w korupcję tworzyły rezolucje, które atakowały Polskę. Wiemy też, że przyjmowały łapówki, jeśli chodzi np. o rezolucję przeciwko Algierii. Jedna poprawka w rezolucji kosztowała 50 tys. euro, było ich 147”

- wskazał Dominik Tarczyński w rozmowie z TVP Info.

W programie „Jedziemy” Michała Rachonia poseł Marek Suski zauważył, że mający być świątynią praworządności Parlament Europejski okazał się stajnią Augiasza.

- „Gdzie poszły setki milionów rosyjskich łapówek, by coś załatwić w PE - nie wiemy. Wiemy, że rząd polski bardzo się nie podoba w Moskwie. Być może też w tym celu, by Polska była chłostana w PE i będzie współpraca przy próbie obalenia rządu Zjednoczonej Prawicy tych, którzy są kupieni, z tymi, którzy kupują”

- zauważył polityk.

- „Jest prawdopodobne, że Rosja płaciłaby, żeby atakować Polskę. Tak na przykład zależałoby im na zamknięciu kopalń i oparciu się na rosyjskim gazie”

- dodał.

Źródło: Niezależna.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej