Wiadomości

Za „tansfobię” groziło jej 25 lat więzienia - brazylijska feministka uciekła do Europy Wschodniej

Isabella Cêpa, brazylijska działaczka feministyczna znana z walki o prawa kobiet, stała się pierwszą osobą na świecie, która uzyskała status uchodźcy z powodu prześladowań za krytykę ideologii gender. Kobieta opuściła Brazylię po tym, jak tamtejsza prokuratura oskarżyła ją o tzw. „rasizm społeczny” – przestępstwo zagrożone karą do pięciu lat więzienia za jeden zarzut. W jej przypadku łączna możliwa kara wynosiła aż 25 lat.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (O POVO)
Fot. Screenshot - YouTube (O POVO)
Isabella Cêpa, brazylijska działaczka feministyczna znana z walki o prawa kobiet, stała się pierwszą osobą na świecie, która uzyskała status uchodźcy z powodu prześladowań za krytykę ideologii gender. Kobieta opuściła Brazylię po tym, jak tamtejsza prokuratura oskarżyła ją o tzw. „rasizm społeczny” – przestępstwo zagrożone karą do pięciu lat więzienia za jeden zarzut. W jej przypadku łączna możliwa kara wynosiła aż 25 lat.

Sprawa rozpoczęła się w 2020 roku, gdy Cêpa opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, w którym skomentowała wybór Erika Hiltona, mężczyzny identyfikującego się jako kobieta, na stanowisko radnego São Paulo. Zwróciła uwagę, że przedstawianie go jako „najczęściej wybieranej kobiety” w kraju jest wprowadzające w błąd. Wypowiedź ta spotkała się z ostrą reakcją Hiltona, który złożył zawiadomienie na policję, zarzucając Cêpie „transfobię” – w brazylijskim prawie zrównaną z rasizmem

Po kilku latach postępowań kobieta podjęła próbę wyjazdu do Hiszpanii. Została zatrzymana na lotnisku, jednak policja federalna uznała, że jest ofiarą prześladowań politycznych, i umożliwiła jej opuszczenie kraju. W 2025 roku w jednym z państw Europy Wschodniej, którego nazwa nie została ujawniona, otrzymała azyl polityczny przy wsparciu Agencji Unii Europejskiej ds. Azylu (EUAA).

Przypadek Cêpy wpisuje się w szerszy kontekst ograniczania wolności słowa w Brazylii pod rządami prezydenta Luiza Inácio Luli da Silvy. Podobne sprawy spotkały m.in. aktywistkę Karen Mizuno, oskarżoną o żart w mediach społecznościowych dotyczący archeologii, czy pracowników uczelni w Paraíbie, którzy zwrócili uwagę studentowi-transseksualiście korzystającemu z damskiej toalety.

Źródło: tysol.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej