Uwaga

Zabił w wypadku dwie kobiety. Adwokat od „trumien na kółkach” skazany

Zderzenie słów z rzeczywistością bywa brutalne – szczególnie gdy wypowiadają je osoby publiczne. Sąd Rejonowy w Olsztynie skazał adwokata Pawła K. na dwa lata więzienia oraz pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów za spowodowanie tragicznego wypadku drogowego, w którym zginęły dwie kobiety. Wyrok nie jest prawomocny.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube
Fot. Screenshot - YouTube
Zderzenie słów z rzeczywistością bywa brutalne – szczególnie gdy wypowiadają je osoby publiczne. Sąd Rejonowy w Olsztynie skazał adwokata Pawła K. na dwa lata więzienia oraz pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów za spowodowanie tragicznego wypadku drogowego, w którym zginęły dwie kobiety. Wyrok nie jest prawomocny.

Do tragedii doszło we wrześniu 2021 roku. Według ustaleń prokuratury, Paweł K., kierując mercedesem, zignorował podstawowe zasady ruchu drogowego – przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwległy pas, doprowadzając do czołowego zderzenia z audi. Kierująca i pasażerka zginęły na miejscu.

Choć w organizmie adwokata wykryto śladowe ilości kokainy, nie były one wystarczające do postawienia zarzutu prowadzenia pojazdu pod wpływem substancji odurzających. Sam oskarżony twierdził, że „świadomie kokainy nie spożywał nigdy”.

Wkrótce po wypadku Paweł K. opublikował nagranie w mediach społecznościowych, które do dziś budzi wyjątkowy niesmak. W komentarzu do tragedii winą obarczył… samochód ofiar.

– A nie lepiej wziąć kredyt? Pożyczyć od kogoś kasę? Poczekać? Uzbierać? I kupić auto bezpieczne? – mówił z przekąsem adwokat, sugerując, że kobiety podróżowały pojazdem o zbyt niskim standardzie bezpieczeństwa, który nazwał „trumną na kółkach”.

Te słowa szybko stały się symbolem braku empatii i arogancji. Internauci oraz rodziny ofiar nie kryli oburzenia.

Prokuratura wnioskowała o 5 lat pozbawienia wolności i 10-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Sąd jednak wymierzył łagodniejszy wyrok – 2 lata więzienia oraz 5 lat zakazu. Obrona może się odwołać, ale społeczne emocje wokół sprawy są tak silne, że nawet ta decyzja może trafić do opinii publicznej jako zbyt łagodna.

— To nie tylko wyrok sądu, ale i wyrok opinii publicznej. Komentarze, które padły ze strony oskarżonego po wypadku, pozostaną długo w pamięci ludzi — ocenił jeden z lokalnych komentatorów w rozmowie z Radio Olsztyn.

Źródło: polsatnews.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej