Odlot

Zaczęło się! Minister Żurek oskarża prezydenta o… działania sprzeczne z konstytucją

Stając w obronie konstytucyjnego porządku i sprzeciwiając się podważaniu statusu sędziów powołanych po 2018 roku, prezydent Karol Nawrocki odmówił nominacji 46 sędziów. Natychmiast do ataku przystąpił minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, który sugeruje, że głowa państwa mogła podjąć „działanie sprzeczne z konstytucją”.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (tvn24, PolskieRadio24_pl)
Fot. screenshot - YouTube (tvn24, PolskieRadio24_pl)
Stając w obronie konstytucyjnego porządku i sprzeciwiając się podważaniu statusu sędziów powołanych po 2018 roku, prezydent Karol Nawrocki odmówił nominacji 46 sędziów. Natychmiast do ataku przystąpił minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, który sugeruje, że głowa państwa mogła podjąć „działanie sprzeczne z konstytucją”.

Powodem decyzji ogłoszonej dziś przez prezydenta jest kwestionowanie statusu sędziów powołanych przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa działającej po zmianach wprowadzonych w 2017 roku.

- „Odmawiam nominacji 46 sędziów, to jest nie tylko słowny sygnał, ale konkretna decyzja, aby nie dać nominacji, awansów tym sędziom, którzy kwestionują porządek konstytucjo-prawny RP, którzy słuchają złych podszeptów ministra Waldemara Żurka, który zachęca sędziów do kwestionowania porządku konstytucyjno-prawnego RP”

- oświadczyła głowa państwa.

Paradoksalnie, teraz brak nominacji dla sędziów powołanych w ramach procedury z udziałem tej samej KRS oburzył środowiska podważające status powoływanych w ten sposób sędziów. W czasie konferencji prasowej minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zarzucił prezydentowi powoływanie się na „pozamerytoryczne” przesłanki.

- „(…) chciałbym zobaczyć tę listę imiennie, komu prezydent odmówił nominacji. To jest dosyć istotne, bo wypowiedzi przedstawicieli Kancelarii Prezydenta wskazują na moim zdaniem pozamerytoryczne przesłanki do takiej odmowy”

- mówił.

Stwierdził nawet, że prezydent mógł działać wbrew zapisom ustawy zasadniczej.

- „Jeżeli te 46 osób przeszło przez neo-KRS, a prezydent odmówił im dlatego, że była wadliwie ukształtowana Krajowa Rada Sądownictwa, to mogę tylko przyklasnąć panu prezydentowi. Jeżeli natomiast są jakieś inne, pozakonstytucyjne przesłanki a z komunikatów pana prezydenta, z wypowiedzi szefa kancelarii wynika, że prezydent ma decydować, kto z sędziów kwestionował status, zdaniem prezydenta łamał konstytucję, to by zupełnie przesuwało punkt ciężkości na głowę państwa i byłoby działaniem moim zdaniem sprzecznym z konstytucją”

- przekonywał.

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej