Polityka

Zaczęło się! Posłanka Lewicy: Czas na politykę migracyjną

Opozycja po wyborach odsłania karty w sprawie polityki migracyjnej. Poseł Daria Gosak-Popiołek wyraziła zadowolenie z faktu, że w bojkotowanym przez opozycję referendum nie wzięło udziału 50 proc. uprawnionych, przez co nie jest ono wiążące. Reprezentantka Nowej Lewicy podkreśliła, że dzięki temu nowy rząd będzie mógł „na serio przygotowywać jakąkolwiek politykę migracyjną”.

2 min czytania
Fot. screenshot - X.com (@tvp_info)/YouTube (Radio Białystok)
Fot. screenshot - X.com (@tvp_info)/YouTube (Radio Białystok)
Opozycja po wyborach odsłania karty w sprawie polityki migracyjnej. Poseł Daria Gosak-Popiołek wyraziła zadowolenie z faktu, że w bojkotowanym przez opozycję referendum nie wzięło udziału 50 proc. uprawnionych, przez co nie jest ono wiążące. Reprezentantka Nowej Lewicy podkreśliła, że dzięki temu nowy rząd będzie mógł „na serio przygotowywać jakąkolwiek politykę migracyjną”.

Jedno z pytań referendalnych dotyczyło proponowanego przez Unię Europejską paktu migracyjnego, zakładającego solidarne „dzielenie się” nielegalnymi imigrantami przez państwa członkowskie. Pytanie to miało zablokować ewentualną zgodę przyszłego rządu na przyjęcie przez Polskę nielegalnych imigrantów. Niestety nie zablokowało, ponieważ w referendum udział wzięło jedynie 41,16 proc. uprawnionych do głosowania. To sukces opozycji, która usilnie zniechęcała Polaków do udziału w referendum. Sukces, z którego otwarcie cieszy się poseł Gosak-Popiołek z Nowej Lewicy.

- „Cieszę się, że referendum w Polsce okazało się nieważne, bo możemy na serio przygotowywać jakąkolwiek politykę migracyjną”

- powiedziała parlamentarzystka w programie „Minęła 8” na antenie TVP Info.

Posłanka przekonywała, że należy pogodzić się z migracją.

- „Migracje były, są i będą. Będą także dlatego, jaką politykę prowadzi Rosja. Zwróćmy uwagę, co dzieje się w Syrii, gdzie reżim współpracuje z grupą Wagnera i z Putinem. To zrozumiałe, że osoby żyjące w kraju ogarniętym wojną będą uciekać”

- stwierdziła.

- „Albo będziemy mieć w Europie politykę migracyjną, która będzie z jednej strony humanitarna, a z drugiej strony ujmie to zjawisko w jakieś karby kontroli, będziemy doprowadzać do tego, żeby nie mieć takiej sytuacji, jak we Francji, gdzie to nie migranci, ale ich dzieci i wnukowie czują się wyrzuceni poza nawias i powoduje to różne napięcia społeczne”

- dodała.

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej