Polska

Zakazana przestrzeń. Polska zamyka niebo na wschodzie po ataku rosyjskich dronów

Polska reaguje na bezprecedensowe naruszenia swojej przestrzeni powietrznej. Po wczorajszym nocnym ataku rosyjskich dronów, które nadleciały zarówno od strony Ukrainy, jak i – po raz pierwszy – z kierunku Białorusi, Polska Agencja Żeglugi Powietrznej (PAŻP) ogłosiła czasowe ograniczenie ruchu lotniczego nad wschodnią częścią kraju.

3 min czytania
Fot. via Pixabay.com
Fot. via Pixabay.com
Polska reaguje na bezprecedensowe naruszenia swojej przestrzeni powietrznej. Po wczorajszym nocnym ataku rosyjskich dronów, które nadleciały zarówno od strony Ukrainy, jak i – po raz pierwszy – z kierunku Białorusi, Polska Agencja Żeglugi Powietrznej (PAŻP) ogłosiła czasowe ograniczenie ruchu lotniczego nad wschodnią częścią kraju.

Strefa ograniczenia, oznaczona jako EP R129, została wprowadzona na wniosek Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych i będzie obowiązywać od 10 września do 9 grudnia 2025 roku. W praktyce oznacza to, że codziennie od zachodu do wschodu słońca w strefie tej obowiązuje całkowity zakaz lotów – z wyjątkiem statków powietrznych należących do polskich Sił Zbrojnych oraz sojuszników NATO.

Jak poinformowała PAŻP w oficjalnym komunikacie, celem wprowadzenia strefy EP R129 jest zapewnienie bezpieczeństwa państwa, zgodnie z przepisami rozporządzenia ministra infrastruktury z dnia 18 stycznia 2019 r. Decyzja ma charakter prewencyjny, ale nie jest oderwana od realnych zagrożeń.

Strefa obejmuje cały pas graniczny z Białorusią i Ukrainą, co oznacza, że w godzinach nocnych żadne cywilne maszyny – w tym loty biznesowe, turystyczne czy drony prywatne – nie mogą się tam poruszać. Zakaz dotyczy również lotnictwa bezzałogowego.

Dla wielu operatorów to poważne ograniczenie, ale w obliczu ostatnich wydarzeń – zrozumiałe.

Bezpośrednim powodem wprowadzenia ograniczeń były nocne incydenty z 9 na 10 września, kiedy to – jak poinformowało Dowództwo Operacyjne – polska przestrzeń powietrzna została naruszona przez co najmniej 19 rosyjskich dronów, z czego 3 zostały zestrzelone, a pozostałe spadły na terytorium Polski lub zostały utracone.

Do tej pory służby odnalazły szczątki 16 maszyn, a akcja poszukiwawcza nadal trwa. Co ważne – po raz pierwszy w historii potwierdzono, że część dronów wleciała do Polski od strony Białorusi, co radykalnie zmienia ocenę sytuacji bezpieczeństwa na ścianie wschodniej.

W odpowiedzi na naruszenia, polski rząd uruchomił artykuł 4 Traktatu Północnoatlantyckiego, który przewiduje możliwość zwołania pilnych konsultacji sojuszniczych w przypadku zagrożenia integralności terytorialnej, niezależności politycznej lub bezpieczeństwa któregokolwiek z członków.

Premier Donald Tusk i prezydent Karol Nawrocki rozpoczęli serię rozmów z liderami państw NATO. W środę wieczorem prezydent Nawrocki poinformował:

Przed chwilą rozmawiałem telefonicznie z Prezydentem USA Donaldem Trumpem na temat wielokrotnego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. Dzisiejsze rozmowy potwierdziły jedność sojuszniczą.

W ocenie ekspertów, sięgnięcie po art. 4 to wyraźny sygnał, że Polska traktuje incydent jako realne zagrożenie militarne, a nie jedynie incydent techniczny.

Choć nie ogłoszono formalnej mobilizacji wojsk sojuszu, NATO zapowiedziało zwiększenie rozpoznania powietrznego i obecności lotnictwa patrolowego na flance wschodniej. Nieoficjalnie mówi się również o przeniesieniu części sił szybkiego reagowania w rejon Lubelszczyzny i Podlasia.

Eksperci wskazują, że powtórzenie się tego typu incydentów – zwłaszcza w przypadku ofiar cywilnych – może stanowić początek eskalacji, która wykracza poza klasyczne działania hybrydowe.

Wprowadzone ograniczenie ruchu lotniczego to jeden z najbardziej restrykcyjnych środków od lat, jeśli chodzi o kontrolę przestrzeni powietrznej nad Polską. Wcześniejsze strefy, np. w czasie szczytów NATO czy papieskich pielgrzymek, miały zasięg lokalny i charakter czasowy. Tym razem strefa obejmuje znaczny obszar wschodniej Polski i obowiązuje przez pełne trzy miesiące.

PAŻP nie wyklucza przedłużenia zakazu, jeśli sytuacja bezpieczeństwa się nie poprawi.

Źródło: pansa.pl, dowództwo operacyjne rsz, kancelaria prezydenta rp, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej