Uwaga

Zapadł wyrok ws. zabójstwa 4-letniego chłopca w Warszawie

Warszawski sąd wydał wyrok w sprawie śmierci 4-letniego Leona, którego matka i jej partner dopuścili się tragicznego zaniedbania. Karolina W. i Damian G. zostali skazani na 10 lat więzienia za nieudzielenie pomocy dziecku po tragicznym wypadku. „Zabić człowieka można nie tylko, kiedy się do niego strzela, ale poprzez świadome niepodejmowanie działań, zaniechanie” – podkreślił sędzia Adam Radziszewski w uzasadnieniu.

2 min czytania
Fot. via Pixabay.com
Fot. via Pixabay.com
Warszawski sąd wydał wyrok w sprawie śmierci 4-letniego Leona, którego matka i jej partner dopuścili się tragicznego zaniedbania. Karolina W. i Damian G. zostali skazani na 10 lat więzienia za nieudzielenie pomocy dziecku po tragicznym wypadku. „Zabić człowieka można nie tylko, kiedy się do niego strzela, ale poprzez świadome niepodejmowanie działań, zaniechanie” – podkreślił sędzia Adam Radziszewski w uzasadnieniu.

Sprawa, która wstrząsnęła opinią publiczną, miała swój początek w październiku 2022 roku, kiedy to prababcia chłopca zgłosiła jego zaginięcie. Po tygodniu odnaleziono zakopane w lesie zwłoki dziecka. Śledztwo wykazało, że Leon doznał rozległych poparzeń po wpadnięciu do brodzika z wrzątkiem. Jego opiekunowie przez kilka dni nie wezwali pomocy medycznej, co doprowadziło do śmierci chłopca. „W ocenie sądu chłopiec nie żyje, bo oskarżeni dbali wyłącznie o swój interes, nie dlatego, że nie wiedzieli, jaki jest stan dziecka” – zaznaczył sędzia.

Podczas procesu sędzia Radziszewski wskazał na brak troski i czułości ze strony matki i jej partnera. „Leon był ofiarą zaniedbania emocjonalnego” – powiedział, podkreślając, że oskarżeni mieli świadomość powagi sytuacji, ale nie podjęli żadnych działań, by uratować życie dziecka. Ich motywacja była czysto egoistyczna – obawiali się konsekwencji prawnych i utraty praw rodzicielskich do pozostałej dwójki dzieci.

Choć prokuratura domagała się 20 lat pozbawienia wolności, sąd zdecydował się na wyrok 10-letni, argumentując to młodym wiekiem oskarżonych oraz możliwością ich resocjalizacji. „Sąd nie zgadza się z opinią prokuratora, że ten zamiar ewentualny zrodził się w umyśle zaraz po wypadku dziecka” – dodał sędzia, podkreślając, że oskarżeni nie działali w bezpośrednim zamiarze zabójstwa.

Po śmierci chłopca, matka i jej partner ukryli jego ciało w lesie, a miejsce to zalali betonem, próbując zatrzeć ślady. Biegli z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego potwierdzili, że przyczyną zgonu były powikłania po ciężkich oparzeniach.

Wyrok nie jest prawomocny.

Źródło: pap, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej