Polska

Zarzut po śmierci posła Litewki. Prokuratura ujawnia szczegóły śledztwa

Śledztwo w sprawie tragicznej śmierci posła Łukasza Litewki nabiera tempa. Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu potwierdza, że 57-letni kierowca usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Jak przekazał prokurator Bartosz Kilian, podejrzany „przyznał się do popełnienia zarzucanego czynu zarówno w fazie pierwszego przesłuchania na policji, jak i w trakcie czynności przed prokuratorem”.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Kanał Zero)
Fot. Screenshot - YouTube (Kanał Zero)
Śledztwo w sprawie tragicznej śmierci posła Łukasza Litewki nabiera tempa. Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu potwierdza, że 57-letni kierowca usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Jak przekazał prokurator Bartosz Kilian, podejrzany „przyznał się do popełnienia zarzucanego czynu zarówno w fazie pierwszego przesłuchania na policji, jak i w trakcie czynności przed prokuratorem”.

Śledczy podkreślają, że sprawa jest wielowątkowa. „Znaczną część dnia zatrzymany spędził na badaniach lekarskich, które miały na celu ustalenie ewentualnych deficytów mogących mieć wpływ na przebieg zdarzenia” – mówił prokurator. Dodał przy tym, że na obecnym etapie „nie stwierdzono okoliczności, które uniemożliwiałyby pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej”.

Zarzut dotyczy przestępstwa z art. 177 §2 Kodeksu karnego, czyli spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. „Jest to czyn zagrożony karą od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności” – przypomniał prok. Bartosz Kilian. Jednocześnie zaznaczył, że część wyjaśnień podejrzanego „budzi wątpliwości”, co może skutkować skierowaniem sprawy do sądu wraz z wnioskiem o tymczasowy areszt.

W tle postępowania pojawiają się również kwestie medyczne i toksykologiczne. „Pobrano krew do szerokich badań toksykologicznych”, a wstępne testy „nie wykazały obecności substancji psychoaktywnych” – poinformowała prokuratura.

Eksperci prawa karnego zwracają uwagę, że kluczowe dla dalszego przebiegu śledztwa będzie ustalenie czy zdarzenie miało charakter wyłącznie nieumyślny. W praktyce – jak wskazują komentarze do Kodeksu karnego publikowane m.in. przez Polską Agencję Prasową – zmiana kwalifikacji prawnej na surowszą (np. w kierunku czynu umyślnego) wymaga jednoznacznych dowodów zamiaru, co w sprawach drogowych zdarza się bardzo rzadko.

Na razie śledczy koncentrują się na rekonstrukcji przebiegu wypadku i analizie zgromadzonego materiału dowodowego. Jak podkreślił prok. Bartosz Kilian, „sprawa wymaga dalszych, szczegółowych badań i weryfikacji”.

Źródło: Interia.pl, PAP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej