Polityka

Zaskakujący ruch MEN. Prof. Czarnek: To jest ugoda w sprawie kłamstwa

„To jest ugoda w sprawie kłamstwa, ponieważ w podręczniku nie było w ogóle mowy o dzieciach poczętych metodą in-vitro” – zauważa prof. Przemysław Czarnek, odnosząc się ugody, na którą zdecydowały się nowe władze MEN ws. pozwu dot. podręcznika do Historii i Teraźniejszości.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (RMF24, Janusz Jaskółka)
Fot. screenshot - YouTube (RMF24, Janusz Jaskółka)
„To jest ugoda w sprawie kłamstwa, ponieważ w podręczniku nie było w ogóle mowy o dzieciach poczętych metodą in-vitro” – zauważa prof. Przemysław Czarnek, odnosząc się ugody, na którą zdecydowały się nowe władze MEN ws. pozwu dot. podręcznika do Historii i Teraźniejszości.

W 2022 roku rodzice dziecka poczętego metodą in vitro skierowali pozew przeciwko Skarbowi Państwa reprezentowanemu w tej sprawie przez ministra edukacji. Chodziło o fragment podręcznika do Historii i Teraźniejszości, przygotowanego przez prof. Wojciecha Roszkowskiego. W ocenie rodziców, słowa na temat „produkcji dzieci” odnosiły się do metody in vitro, naruszając w ten sposób cześć i godność osób urodzonych dzięki tej metodzie.

Teraz resort edukacji poinformował o zawarciu ugody z powodem.

- „W związku ze zgodą obu Stron co do tego, że takie treści nie powinny być przedmiotem nauczania, Strony postanowiły zakończyć spór podpisując ugodę”

- poinformowała minister Barbara Nowacka.

W rozmowie z portalem wPolityce.pl do sprawy odniósł się były minister edukacji prof. Przemysław Czarnek.

- „Mogę powiedzieć tylko tyle, że jest to ugoda w sprawie kłamstwa, ponieważ w podręczniku nie było w ogóle mowy o dzieciach poczętych metodą in-vitro”

- zauważył polityk.

- „Tam jest o fabrykach dzieci, o których zresztą informowała także Rzeczpospolita w swoim artykule na pół roku przed pojawieniem się książki pana profesora Roszkowskiego. To jest ugoda w sprawie kłamstwa powodów”

- dodał.

Sam prof. Roszkowski już we wrześniu 2022 roku wyjaśniał, że nie miał na myśli metody in vitro.

- „To słowo w ogóle nie pada w podręczniku. Ale hodowla dzieci w laboratoriach ma miejsce. Wychowanie do życia rodzinie czy biologia są od tego, by dokładnie opisać, czym jest in vitro i czym są te hodowle, surogatki, interwencja genetyczna w embriony, handel embionami. To jest biznes na wielką skalę. Jeśli komuś to, co napisałem, kojarzy się tylko z in vitro, to jest to operacja pod tytułem manipulacja”

- podkreślał historyk.

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej