NATO

"Zbawczy szok" Tumpa dla Europy

Głośnym echem odbiły się słowa byłego prezydenta USA Donalda Trumpa, który stwierdził, że nie broniłby krajów NATO, które nie przeznaczają 2% swojego PKB na obronność. Co prawda w USA trwa kampania wyborcza i Trump ubiega się o reelekcję, niemniej jednak – jak to określił w wywiadzie dla Frondy eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki - „polityczna schizofrenia” wśród niektórych polityków krajów europejskich jest wprost zastanawiająca. Z jednej strony bowiem obrażają USA, a z drugiej chcą aby Stany Zjednoczone zapewniły im bezpieczeństwo militarne.

2 min czytania
Fot. Gage Skidmore via Flickr CC 2.0
Fot. Gage Skidmore via Flickr CC 2.0
Głośnym echem odbiły się słowa byłego prezydenta USA Donalda Trumpa, który stwierdził, że nie broniłby krajów NATO, które nie przeznaczają 2% swojego PKB na obronność. Co prawda w USA trwa kampania wyborcza i Trump ubiega się o reelekcję, niemniej jednak – jak to określił w wywiadzie dla Frondy eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki - „polityczna schizofrenia” wśród niektórych polityków krajów europejskich jest wprost zastanawiająca. Z jednej strony bowiem obrażają USA, a z drugiej chcą aby Stany Zjednoczone zapewniły im bezpieczeństwo militarne.

Do słów Trumpa odniosła się m.in. niemiecka prasa. Według komentatora "Die Welt", „polityczny talent Donalda Trumpa polega na tym, że jest on nieprzewidywalny w najbardziej niebezpiecznym znaczeniu tego słowa”. Opinia ta zapewne może wynikać z tego, że Niemcy należą do krajów, które nie wypełniają zobowiązania polegającego na przeznaczaniu 2% swojego PKB na zbrojenia jako kraj NATO.

- W charakterystyczny dla siebie sposób, Donald Trump rzucił prowokacyjną sugestię, zachęcając Władimira Putina do podjęcia działań wobec tych państw, które nie osiągają tego progu – czytamy.

Die Welt” pisze dalej, że „nawet w Niemczech, gdzie polityka obronna i zagraniczna nie osiągnęła pełnej dojrzałości, wypowiedź ta wywołała falę nowego realizmu, czego nie zdołały osiągnąć poprzednie administracje USA nawet w ciągu dwóch kadencji”.

W efekcie nawet kanclerz Scholz przyznał, że obecnie Niemcy nie są w stanie obronić się samodzielnie przed Rosją. Kolejnym efektem wypowiedzi byłego prezydenta USA jest propozycja ekspertów z chadeckiej unii obronności „o stworzenie specjalnego funduszu w wysokości 300 miliardów euro”.

Z kolei FAZ, pisze przewrotnie, że dzięki słowom Trumpa, „prędzej Putin stanie się aniołem pokoju, niż państwa członkowskie UE stworzą taki arsenał i porozumieją się co do jego rozmieszczenia” – mowa o odpowiednim arsenale broni jądrowej w Europie Wschodniej.

- A kto naciśnie czerwony guzik, jeśli dojdzie do najgorszego? W takim razie bardziej realistyczne jest rozmawianie z Paryżem i Londynem o tym, czy ich sił nuklearnych nie włączyć do strategii odstraszania dla całego europejskiego obszaru sojuszu NATO” – czytamy.

- „Ale i to nie daje gwarancji sukcesu" – stwierdza FAZ.

Źródło: dziennik.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej