Polityka

Zbigniew Ziobro: To cechy procesów z lat 40-tych

Rozpoczęło się przesłuchanie posła Zbigniewa Ziobry przed działającą wbrew orzeczeniu sądu konstytucyjnego tzw. komisją ds. Pegasusa, na które parlamentarzysta został doprowadzony przez policję.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Telewizja Republika)
Fot. screenshot - YouTube (Telewizja Republika)
Rozpoczęło się przesłuchanie posła Zbigniewa Ziobry przed działającą wbrew orzeczeniu sądu konstytucyjnego tzw. komisją ds. Pegasusa, na które parlamentarzysta został doprowadzony przez policję.

Na samym początku przesłuchania pojawiły się problemy techniczne – nie działał mikrofon świadka.

- „Sama technika zaprotestowała wobec sposobu prowadzenia tej pseudokomisji, który państwo zaprezentowali. Język patosu, ideologii, demonizacja oskarżonych, używanie prawa jako instrumentu politycznego, podkreślanie siły państwa i partii. To były cechy procesów lat 40-tych. Właśnie to przed chwilą widzieliśmy”

- mówił Zbigniew Ziobro, kiedy mikrofon udało się naprawić.

Po odczytaniu przez przewodniczącą Magdalenę Srokę pouczenia podkreślił, że je zrozumiał, ale „nie traktuje tego jako pouczenia”. Pytany o ustanowienie pełnomocnika wskazał, że „nie jest przed komisją śledczą, więc nie mógł go ustanowić”.

Od samego początku przesłuchaniu towarzyszy nerwowa atmosfera, a przewodnicząca notorycznie przerywa świadkowi.

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej