Polska

„Zdjęcie z kłamstwem” odkrywa prawdę o Elżbiecie Zahorskiej

Jedno przypadkowo odnalezione zdjęcie stało się impulsem do przypomnienia dramatycznej i zarazem heroicznej historii młodej Polki z czasów II wojny światowej. Wpis opublikowany na w mediach społecznościowych zwrócił uwagę na postać Elżbiety Zahorskiej – bohaterki, której los przez lata pozostawał na marginesie pamięci historycznej.

2 min czytania
Fot. via ipn.gov.pl
Fot. via ipn.gov.pl
Jedno przypadkowo odnalezione zdjęcie stało się impulsem do przypomnienia dramatycznej i zarazem heroicznej historii młodej Polki z czasów II wojny światowej. Wpis opublikowany na w mediach społecznościowych zwrócił uwagę na postać Elżbiety Zahorskiej – bohaterki, której los przez lata pozostawał na marginesie pamięci historycznej.

Autor wpisu na Facebooku nie ukrywa emocji związanych z odkryciem fotografii. „Dziś coś niezwykłego. Już miałem nie korzystać z propagandowego, niemieckiego albumu, który wczoraj tu prezentowałem, kiedy rzuciła mi się w oczy jedna z fotografii. Po prostu mnie zatkało” – relacjonuje. Szczególne poruszenie wywołał widok młodej kobiety w polskim mundurze. „Skądś znałem postać polskiej dziewczyny w mundurze, stojącej obok Niemców... Tak, to oczywiście Elżbieta Zahorska!” – pisze.

Jak podkreśla, fotografia została opatrzona w niemieckim albumie fałszywym i obraźliwym podpisem: „W polskim mundurze – kobieta! Jedna z bab, które polska armia wlokła ze sobą.” Autor wpisu nie ma wątpliwości co do charakteru takiego opisu, nazywając go wprost „obrzydliwym i niezgodnym z prawdą”.

W dalszej części wpisu przywołana zostaje prawdziwa historia Elżbiety Zahorskiej. Jak wynika z informacji opublikowanych w tygodniku „Przekrój” (nr 1377 z 1971 roku), była ona studentką i córką poetki Anny Zahorskiej-Savitri. Przeszła szkolenie wojskowe w Rembertowie, a we wrześniu 1939 roku brała udział w obronie Warszawy.

„Nie zeszła ze stanowiska obronnego” – podkreśla autor wpisu, opisując moment, gdy Zahorska została pojmana przez Niemców na dachu budynku Urzędu Telekomunikacyjnego przy ul. Nowogrodzkiej. Udało jej się uciec z niewoli, jednak wkrótce ponownie została aresztowana – tym razem podczas zrywania niemieckich plakatów propagandowych.

Jej los był tragiczny. „Rozstrzelano ją 2 listopada 1939 roku na Polu Mokotowskim” – czytamy. Autor przypomina również dramat całej rodziny Zahorskich: „Straszliwy los spotkał również innych członków rodziny Zahorskich. Trzy córki Eugeniusza i Anny Zahorskich, walcząc w ruchu oporu, poniosły śmierć. Matka została zabita w Oświęcimiu”.

Odnaleziona fotografia ma szczególne znaczenie, ponieważ – jak zaznacza autor – przedstawia rzadko spotykane ujęcie bohaterki. „Cieszę się, że odnalazłem nieznaną w zasadzie fotografię naszej bohaterki (…) Warto przypomnieć sylwetkę tej wyjątkowej, młodej kobiety – zadziwiającej odwagą i niezłomnym charakterem” – podsumowuje.

Źródło: Facebook/Antyk_w_akcji, Przekrój nr 1377/1971, materiały historyczne, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej