Ukraina

Zełenski w Dniu Niepodległości o ukraińskim odwecie na Rosji: „Nie oddamy naszej ziemi”

W 33. rocznicę Dnia Niepodległości Ukrainy prezydent Wołodymyr Zełenski wygłosił przemówienie, w którym stanowczo zapowiedział, że Ukraina nie ugnie się przed rosyjską agresją i będzie kontynuować walkę o swoją suwerenność. Zełenski zaznaczył, że kraj nie tylko obroni swoją niepodległość, ale także odpowie na ataki Rosji w sposób „ukraiński” – godny i sprawiedliwy, z symetrycznym odwetem dalekiego zasięgu.

2 min czytania
Fot. via Facebook - Wołodymyr Zełenski
Fot. via Facebook - Wołodymyr Zełenski
W 33. rocznicę Dnia Niepodległości Ukrainy prezydent Wołodymyr Zełenski wygłosił przemówienie, w którym stanowczo zapowiedział, że Ukraina nie ugnie się przed rosyjską agresją i będzie kontynuować walkę o swoją suwerenność. Zełenski zaznaczył, że kraj nie tylko obroni swoją niepodległość, ale także odpowie na ataki Rosji w sposób „ukraiński” – godny i sprawiedliwy, z symetrycznym odwetem dalekiego zasięgu.

Prezydent nawiązał do trwającej operacji wojskowej w obwodzie kurskim, podkreślając, że ci, którzy próbowali zamienić Ukrainę w strefę buforową, powinni teraz zastanowić się, czy ich własny kraj nie stanie się federacją buforową. Zaznaczył, że każdy atak na Ukrainę spotka się z odpowiedzią na rosyjskim terytorium, jeśli tylko będzie stanowił zagrożenie dla bezpieczeństwa Ukrainy i jej obywateli.

Zełenski odniósł się także do duchowej niezależności Ukrainy, podkreślając potrzebę uniezależnienia ukraińskiego Kościoła Prawosławnego od wpływów rosyjskich. Wyraził nadzieję, że tak jak Ukraina zyskała niezależność gospodarczą i energetyczną, tak samo uda się jej osiągnąć pełną niezależność duchową.

W swoim przemówieniu prezydent podziękował wszystkim Ukraińcom, którzy codziennie pracują na rzecz niepodległości kraju oraz tym, którzy wspierają armię i państwo w czasie trwającej wojny. Zełenski podkreślił, że niezależność Ukrainy jest wspólnym wysiłkiem całego narodu, a ostatnie 913 dni wojny pokazały, że Ukraińcy są gotowi walczyć o swoją wolność na wielu frontach.

Na koniec prezydent Ukriany zaznaczył, że jego kraj i obywatele sami będą decydować o swojej przyszłości, a żadne rosyjskie groźby, ani „czerwone linie” nie będą miały wpływu na ich wybory.

Źródło: pap, x, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej