Uwaga

Zmarł Wojciech Paszkowski – ikona polskiego dubbingu i sceny teatralnej

Wojciech Paszkowski, wybitny aktor dubbingowy, teatralny, musicalowy oraz reżyser polskiego dubbingu, zmarł w wieku 64 lat. Jego odejście oznacza wielką stratę dla polskiej kultury, szczególnie dla świata dubbingu, gdzie jego talent i charakterystyczny głos były nieodłącznym elementem wielu produkcji.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (WIDZĘ GŁOSY)
Fot. Screenshot - YouTube (WIDZĘ GŁOSY)
Wojciech Paszkowski, wybitny aktor dubbingowy, teatralny, musicalowy oraz reżyser polskiego dubbingu, zmarł w wieku 64 lat. Jego odejście oznacza wielką stratę dla polskiej kultury, szczególnie dla świata dubbingu, gdzie jego talent i charakterystyczny głos były nieodłącznym elementem wielu produkcji.

Smutną wiadomość przekazała Autorska Szkoła Musicalowa Macieja Pawłowskiego, z którą Paszkowski był związany jako pedagog. „Z bólem serca zawiadamiamy, że zmarł Wojciech Paszkowski, aktor teatralny, filmowy i dubbingowy” – poinformowano w mediach społecznościowych. Teatr Muzyczny „Roma”, w którym artysta występował przez niemal 25 lat, również złożył hołd, podkreślając, jak wielkim ciosem jest ta wiadomość: „Będzie nam ogromnie brakowało Jego talentu, doświadczenia, wspaniałego warsztatu aktorskiego i… niepowtarzalnego poczucia humoru”.

Wojciech Paszkowski urodził się 28 lutego 1960 roku w Warszawie i ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną. Jego debiut sceniczny miał miejsce w 1984 roku w spektaklu „Złe zachowanie” na deskach Teatru Ateneum. Przez lata związany był z Teatrem Rampa, Teatrem Muzycznym Roma oraz Stołeczną Estradą, a jego twarz była znana widzom popularnych polskich seriali, takich jak „Klan”, „M jak Miłość”, „Na Wspólnej” i „Ojciec Mateusz”.

Jednak to w dubbingu Wojciech Paszkowski zyskał największą sławę. Jego głos towarzyszył widzom w niezliczonych produkcjach, w tym jako Andy Anderson ze „Świata według Ludwiczka”, Mike Wazowski z „Potworów i spółki”, Heinz Dundersztyc z „Fineasza i Ferba”, a także w filmach „Harry Potter i Kamień Filozoficzny”, „Madagaskar”, „Alvin i wiewiórki” oraz „Gwiezdne wojny: Atak klonów”.

W 2018 roku Paszkowski przeszedł udar mózgu, co znacząco ograniczyło jego aktywność zawodową. Jego odejście pozostawia pustkę, której nie da się wypełnić – zarówno na scenie, jak i w sercach tych, którzy dorastali słuchając jego głosu.

Źródło: facebook, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej