Wiadomości

Zmienione partytury na Konkursie Chopinowskim bez konsultacji. Muzycy mówią o poważnych błędach

Narodowy Instytut Fryderyka Chopina tuż przed finałem XIX Konkursu Chopinowskiego wprowadził do użytku własne, nowe materiały orkiestrowe do koncertów fortepianowych Fryderyka Chopina. Zamiast rekomendowanego od dekad Wydania Narodowego (PWM) orkiestra Filharmonii Narodowej gra z partytur przygotowanych przez „zespół badawczo-redaktorski” NIFC. Zmiana, ogłoszona dopiero w trakcie finału krótkim komunikatem w mediach społecznościowych, wywołała krytyczne reakcje muzyków i pytania o tryb decyzji oraz jej merytoryczne podstawy.

3 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (HALIDONMUSIC)
Fot. Screenshot - YouTube (HALIDONMUSIC)
Narodowy Instytut Fryderyka Chopina tuż przed finałem XIX Konkursu Chopinowskiego wprowadził do użytku własne, nowe materiały orkiestrowe do koncertów fortepianowych Fryderyka Chopina. Zamiast rekomendowanego od dekad Wydania Narodowego (PWM) orkiestra Filharmonii Narodowej gra z partytur przygotowanych przez „zespół badawczo-redaktorski” NIFC. Zmiana, ogłoszona dopiero w trakcie finału krótkim komunikatem w mediach społecznościowych, wywołała krytyczne reakcje muzyków i pytania o tryb decyzji oraz jej merytoryczne podstawy.

Instytut poinformował, że nowe materiały „zredagowano wnikliwie dzięki studiom nad historycznymi źródłami” i z intencją „jak najbardziej precyzyjnego oddania zamysłu kompozytora”. NIFC tłumaczy, że popularne wydania w przeszłości „wprowadzały zmiany instrumentacyjne” względem zachowanych źródeł, stąd dziś słuchacze mogą słyszeć „inny koloryt brzmienia” niż dotąd. Instytut dodał, że pierwszą wersję materiałów przekazano muzykom w lutym 2025 r., a „ostatecznych poprawek dokonano w porozumieniu z orkiestrą”.

Odbiór koncertów finałowych podsycił dyskusję o jakości nowej orkiestracji. Część muzyków Filharmonii Narodowej — jak relacjonują media — wskazuje na „liczne poprawki” nanoszone w ostatniej chwili i „błędy” w głosach, które trudno wyeliminować podczas krótkich prób. Dyrygenci mieli rozpoczynać próby od korygowania zapisów w wybranych sekcjach.

Muzykolog prof. Marek Dyżewski ocenił w rozmowie z wPolityce.pl, że „partia orkiestry jawi się gorzej od brzmienia wiernego partyturze firmowanej przez autora Wydania Narodowego, prof. Jana Ekiera”, przypominając wzorcowe wykonania Krystiana Zimermana z 1999 roku.

Polskie Wydawnictwo Muzyczne przekazało, że nie zostało poinformowane o wykreśleniu rekomendacji Wydania Narodowego z regulaminu Konkursu i nie uczestniczyło w przygotowaniu nowej edycji orkiestrowej przez NIFC. PWM zaznaczyło, że dysponuje dwiema kompletnymi edycjami dzieł Chopina (Paderewski/Bronarski/Turczyński oraz Wydanie Narodowe pod red. Jana Ekiera) oraz dwiema edycjami materiałów orkiestrowych do koncertów. Wydawnictwo podało też dane o kosztach wypożyczeń materiałów orkiestrowych w ostatnich latach (m.in. 10,2 tys. zł brutto za 7 wykonań w 2023 r.; 13,7 tys. zł brutto za pakiet nagraniowy w 2019 r.), podkreślając, że argument oszczędności nie tłumaczy skali i trybu obecnej zmiany.

Największe wątpliwości budzą:

  • skład i metodologia prac „zespołu badawczo-redaktorskiego” NIFC,

  • termin i sposób ogłoszenia zmiany (dopiero podczas finału),

  • brak publicznej prezentacji wyników badań i porównania źródeł z uzasadnieniem ingerencji,

  • tryb współpracy (lub jej brak) z PWM — wydawcą referencyjnym Wydania Narodowego.

Wizerunkowo zgrzyt potęgują relacje o obniżonych honorariach, odsunięciu ekipy realizującej dźwięk Filharmonii oraz praktycznych trudnościach, jakie zgłaszają muzycy przy pracy z nowymi głosami. Krytycy mówią o „zacieraniu standardu”, zwolennicy — o „kroku ku większej wierności historycznej”. Na razie trudno o jednoznaczną ocenę merytoryczną — ta wymagałaby udostępnienia pełnej dokumentacji redakcyjnej i porównania ze źródłami (rękopis f-moll, pierwsze paryskie druki u Schlesingera z lat 1833 i 1836).

Wydanie Narodowe Jana Ekiera — wieloletnie przedsięwzięcie oparte na krytycznej analizie źródeł — wyznaczało przez dekady kanon chopinistyki w Polsce i za granicą. Jego pozycję wzmacniała praktyka konkursowa i dyskografia. Każda alternatywna edycja, zwłaszcza użyta w sytuacji tak eksponowanej jak finał Konkursu, wymaga więc najwyższego standardu przejrzystości i konsultacji. W przeciwnym razie spór o „wierność intencji kompozytora” łatwo zamienia się w spór o procedury, komunikację i… braku zaufania do instytucji.

Źródło: wpolityce.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej