Szokujące

Żołnierz zaatakowany przez imigranta. Media: Prokuratura bada możliwość przekroczenia uprawnień

Wedle medialnych doniesień, Prokuratura Rejonowa Białystok-Północ wszczęła śledztwo w sprawie wydarzeń na granicy polsko-białoruskiej, do których doszło w nocy z czwartku na piątek. Wedle medialnych doniesień, prokuratura bada, czy zaatakowany przez nielegalnego imigranta żołnierz… nie przekroczył uprawnień. Doniesieniom tym zaprzecza jednak MON.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Wojska Obrony Terytorialnej) - zdjęcie ilustracyjne
Fot. screenshot - YouTube (Wojska Obrony Terytorialnej) - zdjęcie ilustracyjne
Wedle medialnych doniesień, Prokuratura Rejonowa Białystok-Północ wszczęła śledztwo w sprawie wydarzeń na granicy polsko-białoruskiej, do których doszło w nocy z czwartku na piątek. Wedle medialnych doniesień, prokuratura bada, czy zaatakowany przez nielegalnego imigranta żołnierz… nie przekroczył uprawnień. Doniesieniom tym zaprzecza jednak MON.

W nocy z czwartku na piątek doszło do nielegalnego przekroczenia granicy przez grupę Afgańczyków. Jeden z cudzoziemców uderzył wówczas polskiego żołnierza w oko. Wedle relacji Onetu, w czasie tego zdarzenia zaatakowany żołnierz miał oddać strzały z broni gładkolufowej w kierunku forsującego granicę imigranta.

- „Żołnierz z 5. Lubuskiego Pułku Artylerii, która pełni służbę w ramach WZZ Podlasie, podczas próby udaremnienia przekroczenia granicy RP w rejonie słupka granicznego nr 448 oddał kilka strzałów z pocisków gumowych w kierunku obywatela Afganistanu, po czym leżącego na ziemi uderzał kolbą strzelby”

- twierdzi informator portalu.

Radio RMF FM donosi, że prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie, badając możliwość przekroczenia uprawnień przez żołnierza. Informacjom tym zaprzecza jednak MON.

- „Szanowni Państwo, według naszej wiedzy nie jest prowadzone żadne śledztwo przeciwko żołnierzowi, który bronił naszej granicy 10.07. br. Prowadzone jest śledztwo w sprawie nielegalnego przekroczenia granicy przez migrantów i ich brutalnego ataku na naszego żołnierza. Informujemy także, że Żandarmeria Wojskowa nie prowadzi żadnego śledztwa w tej sprawie. Prowadzone jest postępowanie wszczęte po przyjęciu zawiadomienia od polskiego żołnierza poszkodowanego wtedy na granicy”

- podano w komunikacie.

Źródło: DoRzeczy.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej