Kościół

Abp Jędraszewski: Św. Józef uczy nas przezwyciężać kryzysy

Ustanawiając Sanktuarium Świętego Józefa, Mężnego Opiekuna Rodzin w Krakowie-Podgórzu abp Marek Jędraszewski wskazał, że św. Józef jest przykładem tego, że w sytuacji kryzysowej nie wolno się poddawać, ale trzeba ufać Bogu, iść za Jego natchnieniami, mężnie i do końca.

3 min czytania
Fot. via: Flickr
Fot. via: Flickr

Ustanawiając Sanktuarium Świętego Józefa, Mężnego Opiekuna Rodzin w Krakowie-Podgórzu abp Marek Jędraszewski wskazał, że św. Józef jest przykładem tego, że w sytuacji kryzysowej nie wolno się poddawać, ale trzeba ufać Bogu, iść za Jego natchnieniami, mężnie i do końca.

Na początku homilii abp Marek Jędraszewski odwołał się do Listu do Rodzin Gratissimam sane św. Jana Pawła II, w którym papież między innymi pisał: „Poprzez rodzinę toczą się dzieje człowieka, dzieje zbawienia ludzkości”. – Nie zrozumie się ludzkości bez rodziny. Nie zrozumie się zbawczego zamysłu Panu Boga, mocą którego mamy na powrót stać się Jego dziećmi, bez rodziny – komentował arcybiskup dodając, że rodzina znajduje się w centrum dziejów, ale też w centrum zasadniczych zmagań „pomiędzy dobrem a złem, między życiem a śmiercią, między miłością a wszystkim, co jest jej przeciwieństwem”.

Ojciec Święty nakreślił następujące zadania dla rodziny: musi „wyzwolić siły dobra, których źródło znajduje się w Chrystusie Odkupicielu człowieka” i musi pełnić zadania o charakterze apostolskim – siły dobra, które w niej tkwią, ma „uczynić własnością wszystkich rodzin”. Arcybiskup zauważył, że św. Jan Paweł II wskazał w liście skierowanym do Kościoła powszechnego na polskie doświadczenie wyrażone w haśle Wielkiej Nowenny narodu polskiego przed Millennium Chrztu Polski z roku 1961: „Rodzina Bogiem silna”.

– Jak wyzwolić siły dobra, które tkwią w rodzinach? Jak tymi siłami dzielić się z innymi? Jak szukać fundamentu w samym Bogu? – pytał metropolita krakowski i zaznaczając, że odpowiedzi trzeba szukać w postawie św. Józefa. Arcybiskup wskazał na dwa kryzysowe momenty w życiu rodziny, które zależą od zachowania mężczyzny. Pierwszym jest wiadomość o poczęciu się dziecka. Arcybiskup zauważył, że przyczyną licznych aborcji jest samotność i opuszczenie kobiety, bo ojciec dziecka uważa, że to „jej sprawa”, a sytuacja staje się o wiele bardziej dramatyczna, gdy poczęte dziecko obarczone jest pewnymi chorobami, zwłaszcza genetycznymi. – Józef wziął odpowiedzialność i za Maryję, i za dziecko – podkreślał metropolita.

Drugi newralgiczny moment to wychowanie dziecka. Arcybiskup zauważył, że w obliczu problemu wychowawczego bardzo często dziecko pozostaje same, bez wsparcia rodziców, zwłaszcza ojca. Nawiązując do ewangelicznej sceny, w której rodzice z troską szukają 12-letniego Jezusa, arcybiskup zwrócił uwagę, że nawet jeśli w rodzinie pojawiają się problemy, to rodzice powinni, nawet z „bólem serca”, towarzyszyć swojemu dziecku i mu pomagać.

Metropolita zaznaczył, że św. Józef wielokrotnie znajdował się w sytuacji trudnej, niezrozumiałej, pełnej zagrożeń dla siebie i dla najbliższych. Nie buntował się przeciwko rzeczywistości, ale z całą odpowiedzialnością starał się jej zaradzić. – Robił to ze świadomością, że chodzi o rzeczy najświętsze, których wyrzec się absolutnie nie można – chodzi o miłość, o życie drugiego człowieka, zwłaszcza dziecka zagrożonego, bezbronnego – mówił arcybiskup podkreślając, że Józef jest przykładem tego, że w sytuacji kryzysowej nie wolno się poddawać, ale trzeba ufać Bogu, iść za Jego natchnieniami, mężnie i do końca.

Odwołując się do Listu apostolskiego Patris corde metropolita krakowski przywołał słowa papieża Franciszka: „Święty Józef nie może nie być Opiekunem Kościoła, ponieważ Kościół jest kontynuacją Ciała Chrystusa w dziejach, a jednocześnie w macierzyństwie Kościoła zacienione jest macierzyństwo Maryi. Józef, chroniąc Kościół, nieprzerwanie chroni Dziecię i Jego Matkę, a także my, kochając Kościół, wciąż kochamy Dziecię i Jego Matkę”. – Kochamy Kościół? Kochamy naprawdę Kościół? – pytał arcybiskup, a homilię zakończył pytaniem do każdego męża i ojca: – Drogi bracie, czy kochając Kościół, kochając Maryję i Józefa, kochasz swoje dziecko i czy kochasz matkę tego dziecka? Czy kochasz?

Na zakończenie Mszy św. abp Marek Jędraszewski odmówił modlitwę przewidzianą na pierwszy dzień Tygodnia Modlitw o Ochronę Życia zainicjowanego przez Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka w Krakowie.

Cała homilia dostępna jest TUTAJ.

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Komentarze

9 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Obudzony... ze stojącym chujem. 20.03.2021, 11:37

Obudziłem się z mokrego snu. Śniło mi się, że znowu jestem szczurem w Delhi. Ale to tylko sen. Mam reinkarnacja prawie co noc. Zależy ile się na kolacje kaszanki nażre.

XYZ 20.03.2021, 11:28

Jędraszewski opisuje sytuacje,która o ile kiedykolwiek się zdarzyła to zdarzyła się dwa tysiące lat temu.A tym biskupom którzy mają coś za uszami i naprawdę kochają kościół to by radził by dla jego dobra zrezygnowali z pełnionej funkcji.Dadzą tym dobry przykład innym grzesznym księżą.

Obudzony 20.03.2021, 11:06

Uwolniłem się od religii katolickiej. Jestem wolny od zakłamanych dogmatów religijnych. Religia katolicka wprowadza kłamstwo o jednym życiu!! Jedno życie to nieprawda. Reinkarnacja istnieje. Tak wielu katolików zostało oszukanych przez religię. Reinkarnacja istnieje.

Anonim 20.03.2021, 10:57

Jądruś w różowej kiecce - ale mu pasuje!!!!

W sytuacji 20.03.2021, 10:45

kryzysowej nie wolno się poddawać, ale trzeba ufać Bogu i przenieść przestępcę do innej parafii.

Anonim 20.03.2021, 10:43

Ubrany jak kacyk afrykańskiego plemienia...A pod szatami - zero..!

DJ Jędru 20.03.2021, 10:42

Manager zespołu Paetz Sex Boys

adam 20.03.2021, 10:41

...buc...

A 20.03.2021, 10:37

Kochamy Kościół? Kochamy naprawdę Kościół? odpowiadam - Nie!

Polecane

Czytaj dalej