Wiadomości

Abp Michalik o stanie wojennym: osądzać zło z miłością

„Okres stanu wojennego dowiódł, że naród się nie poddał, że trwał w wierności ideałom, które niósł w sobie przez tysiąc lat, takich jak: wolność, niezależność, prawo do samostanowienia, wysiłek wszechstronnego postępu” – ocenił abp Michalik.

2 min czytania
Abp Michalik o stanie wojennym: osądzać zło z miłością
Abp Michalik o stanie wojennym: osądzać zło z miłością

Nie można odejść od moralnego osądu sprawców zła, jakim był stan wojenny – podkreśla w rozmowie z KAI abp Józef Michalik. Zaznacza jednocześnie, by na wydarzenia sprzed 30 lat patrzeć z miłością, bo tylko taka perspektywa jest twórcza. Zdaniem przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski okres stanu wojennego dowiódł siły narodu zjednoczonego wokół ideałów, zaś dziś taka solidarna postawa powinna charakteryzować kraje Europy, która przeżywa kryzys.

/

„Okres stanu wojennego dowiódł, że naród się nie poddał, że trwał w wierności ideałom, które niósł w sobie przez tysiąc lat, takich jak: wolność, niezależność, prawo do samostanowienia, wysiłek wszechstronnego postępu” – ocenił abp Michalik.



Przewodniczący KEP wyraził uznanie dla wszystkich, którzy w okresie stanu wojennego bezinteresownie poświęcali się i narażali dla wspólnego dobra. „Trzeba im złożyć hołd” – mówił metropolita przemyski. Docenił także postawę tych osób związanych z opozycją, które „próbowały negocjować przyszłość widząc, że przeszłość się wali”.



Abp Michalik przypomniał, że stan wojenny zapowiedziany był wtedy jako ratunek przed większym złem, co trzeba uwzględniać w historycznej ocenie. Niestety, zrodził także wiele zła i cierpienia fizycznego oraz moralnego. „Pamiętamy, że zostali zamordowani niewinni ludzie. Nie wolno o nich zapomnieć – występowali w słusznej, świętej sprawie i ktoś wtedy nadużył władzy. Trzeba mieć odwagę to powiedzieć, nie można odejść od tego osądu. Nie wolno też zapomnieć, że to Polacy kazali wtedy strzelać do Polaków, a to zabija podwójnie” – dodał hierarcha.



Wskazał jednocześnie, iż dążąc do prawdy i nie zapominając niewinnych ofiar, trzeba patrzeć na te wydarzenia i na ludzi bezpośrednio za nie odpowiedzialnych z miłością, bo twórcze spojrzenie na prawdę jest spojrzeniem z miłością i gotowością przebaczenia. „Może gdybyśmy potrafili stworzyć atmosferę większej gotowości do przebaczenia, łatwiej byłoby tym ludziom powiedzieć słowo: przepraszam, wybaczcie. Myślę więc, że ta bardzo ważna sprawa jest wspólną sprawą wszystkich Polaków” – ocenił abp Michalik w rozmowie z KAI.



Zdaniem przewodniczącego KEP 13 grudnia 1981 roku dowodzi siły narodu zjednoczonego wokół pewnych ideałów, ale może też być bardzo aktualną lekcją dla naszego kontynentu. „Przyszłości Polski i Europy nie można budować w oparciu o egoizm 27 państw, lecz w oparciu o coś więcej, o wartości, o Ewangelię, o chrześcijańską antropologię, czyli etykę opartą na dziesięciu Bożych przykazaniach, które zna każdy człowiek niezależnie od religii” – podkreślił abp Michalik.



„Musimy dostrzec, że piękniejszą rzeczą jest być razem, poświęcać się dla siebie, ale w imię uczciwości i sprawiedliwości, a nie naiwności i chęci wzajemnego wykorzystywania” – przestrzegł metropolita przemyski oceniając, iż „musi nastąpić większa odpowiedzialność w spojrzeniu w prawdzie na przyszłość pękającej w jedności Europy”.

 

KAI

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej